Hokej
Złoto było w zasięgu ręki
Juniorzy młodsi Podhala przegrali złoto mistrzostw Polski w hokeju w rzutach karnych z bytomską Polonią. Jeszcze 9 minut przed końcem trzeciej tercji prowadzili 4:2. Brązowy medal zdobyli hokeiści z Sanoka, którzy pokonali JKH Jastrzębie 6:5.
Podhale w finale!
Juniorzy młodsi Podhala w finale mistrzostw Polski w hokeju na lodzie. W półfinale okazali się lepsi od rówieśników z Sanoka.
Ograli Unię!
- Graliśmy bez presji i wreszcie udało się dowieść prowadzenie do końca. W tym sezonie dobrze nam się grało z Unią i wreszcie udało się ja ograć. Świetnie bronił Gawriłow, dobrze broniliśmy się w osłabieniach. Mieliśmy więcej sytuacji do zdobycia bramek – powiedział Piotr Kmiecik po zwycięstwie nad Unią.
Młode „szarotki” w półfinale!
- Fuks jak cholera – powiedział trener Podhala, Ryszard Kaczmarczyk po zakończeniu meczu z Polonią Bytom. Prowadzony przez niego zespół juniorów młodszych dzięki zwycięstwu znalazł się w półfinale mistrzostw Polski w hokeju na lodzie.
Rezygnacja Marka Ziętary
Trener hokeistów Podhala Nowy Targ złożył rezygnację z prowadzenie drużyny. Oto jego oświadczenie:
Miłe złego początki
Juniorzy młodsi Podhala przegrali z Unią Oświęcim w drugim dniu trwających w Janowie mistrzostw Polski. Porażka skomplikowała im drogę do półfinału.
Dwa gole w osłabieniu
Od zwycięstwa rozpoczęli zmagania juniorzy młodsi Podhala w Ogólnopolskiej Olimpiadzie Młodzieży w hokeju na lodzie. Pierwszym rywalem byli torunianie.
Kasper Bryniczka: Jesteśmy frajerami
- Zagraliśmy jak frajerzy, bez jaj w ostatniej tercji. To nie nowość w tym sezonie. Przez dwie tercje byliśmy lepsi i w trzeciej jak frajerzy daliśmy się wypunktować. Szkoda gadać – powiedział kapitan „szarotek”, Kasper Bryniczka.
Radosna twórczość
Juniorzy Podhala zajęli trzecie miejsce po sezonie zasadniczym w hokejowych rozgrywkach. Z pierwszego miejsca do play off wystartuje Sanok, a z drugiego – Unia Oświęcim. Ostatnie dwa spotkania górali z Tychami nie miały znaczenia dla kolejności w tabeli.
Zaczarowana bramka
- Sami jesteśmy winni doprowadzając do nerwowej końcówki. Gdybyśmy w pierwszych minutach zdobyli 3-4 gole, a były ku temu możliwości, to mecz toczyłby się spokojnie – powiedział trener Podhala, Marek Ziętara











