19.02.2014 | Czytano: 1451

Miłe złego początki

Juniorzy młodsi Podhala przegrali z Unią Oświęcim w drugim dniu trwających w Janowie mistrzostw Polski. Porażka skomplikowała im drogę do półfinału.

Unia w pierwszym meczu przegrała z Polonią Bytom 2:6, a bytomianie dzisiaj, po zaciętym boju, ograli torunian (wczoraj pokonaliśmy ich 4:1) dopiero w rzutach karnych. Z tej wyliczanki można było wnioskować, że górale z oświęcimianami są faworytami. Ale lód, to lód. Każdy mecz jest inny, chociaż ten dość długo układał się po myśli górali. Prowadzili 3:1 w drugiej tercji, ale katastrofalna była trzecia odsłona w ich wykonaniu. Na 3:2 stracili gola w osłabieniu, jeszcze w drugiej tercji. Cztery razy po rząd górale wędrowali na ławkę kar i za trzecim razem już nie udało się wybronić. Jeszcze 40 sekund przed końcem meczu zerwali się do desperackiego ataku i byli bliscy doprowadzenia do dogrywki. Panczakiewicz rozłożył bramkarza na lodzie niczym żabę, ale… trafił krążkiem w parkany.

- Świetnie się dla nas mecz ułożył i wydawało się, że będzie łatwo i przyjemnie. Niestety w kolejnych minutach nie było się z czego cieszyć – mówi trener Podhala, Ryszard Kaczmarczyk. – Pewnych rzeczy nie da się przeskoczyć, oszukać. Drużyna złożona jest z 12 młodzików i nie gra jeszcze hokeja na poziomie juniora młodszego. Zawodnicy traktują to jeszcze jako zabawę, a tutaj trzeba zasuwać. Ambicja i obrona nie wystarcza. W trzeciej tercji nie stworzyliśmy sobie sytuacji, ograniczaliśmy się do odbijania krążka od siebie. Trzeba być kreatywnym i mieć spory zapas sił. Unia miała kilku kreatywnych graczy, którzy zrobili różnicę. Miała też więcej sił. Starsi szarpali, ale grałem nimi przewagi i osłabienia i też im sił ubywało. Mamy jeszcze szansę na awans do półfinału, ale zadaje sobie pytanie: po co? To efekt obserwacji drużyn występujących w drugiej grupie. Jedyny plus z tego, to ogranie młodzików przed mistrzostwami Polski w tej kategorii wiekowej. Jutro gramy z Polonią i będziemy walczyli, tanio skóry chłopaki nie sprzedadzą.

MMKS Podhale Nowy Targ – Unia Oświęcim 3:4 (2:1, 1:1, 0:2)
Bramki dla Podhala; Podlipni, Kuraś, Siuty.

MMKS Podhale: Buczek; Jaśkiewicz – Kamieniecki, Wsół – Szewczyk, Zając – Huzior; Kuraś – Panczakiewicz – Chrobak, Podlipni – Siuty – Jachimczyk, Habura – Olchawski – Kieta. Trener Ryszard Kaczmarczyk.

Stefan Leśniowski

Komentarze







reklama