Hokej
Postraszyli potentata (+zdjęcia)
Dziękujemy, dziękujemy i gromkie brawa żegnały hokeistów Podhala. Ktoś mógłby pomyśleć, że „szarotki odniosły zwycięstwo. Tymczasem kibice podziękowali pupilom za ogromne serce, którym zmusili sanoczan do maksymalnego wysiłku.
Cudowne gole
Hokeiści Podhale odnieśli dwa pewne zwycięstwa z JKH Jastrzębie w ramach rozgrywek o mistrzostwo Polski juniorów. Gospodarzom w sobotnim meczu nie pomógł nawet Zabolotny, który stał między słupkami bramki przez dwie tercje. Górale zaaplikowali jemu i jego zmiennikowi dziesięć goli.
Przeprosiny kapitana(+zdjęcia)
- Liczyliśmy, że uda nam się powalczyć, urwać jakiś punkt, ale nie był to nasz dzień. Nabiliśmy kilometrów, a gole zdobywali goście. Nie mogliśmy się dostać do pozycji strzeleckich, a jeśli już, to świetnie bronił Raszka – mówi Marek Ziętara.
Surowa samoocena
- Chłopcy walczyli, ale popełnili zbyt dużo indywidualnych błędów. Nie zrealizowali założeń taktycznych jakie zostały im nakreślone przed meczem. Przegrywali wiele pojedynków jeden na jeden. Fizycznie ustępowali rywalowi – powiedział drugi szkoleniowiec „Szarotek”, Rafał Sroka.
22 sekundy od szczęścia(+zdjęcia)
- Przed pierwszym gwizdkiem ten punkt wzięlibyśmy w ciemno, bo jesteśmy jeszcze na takim etapie, że dopiero uczymy się grać w hokeja. Dużo jest założeń taktycznych, które musimy nauczyć się realizować – przekonuje bohater meczu, Tomasz Rajski.
Bez głowy
- Tak naprawdę na co stać mój zespół dowiemy się w konfrontacji z Unią. Wydaje się być najmocniejsza – tak mówił trener MMKS Podhale, Ryszard Kaczmarczyk przed wyjazdem do Oświęcimia. Jego podopieczni nie sprostali unitom, przegrali dwa spotkania, chociaż…
Małe Miasto, Wielki Klub
Gdy w listopadowy dzień 1932 roku w nowotarskim ratuszu kilkunastu pełnych zapału pasjonatów sportu stworzyło fundamenty pod budowę klubu, nikt wtedy nie przypuszczał, że w przyszłości małe miasteczko będzie sławione w Polsce i w świecie przez wielu wybitnych sportowców. Była piłka nożna, narciarstwo, tenis i wreszcie hokej, który zdominował działalność Klubu.
Kończyli na kolanach(+zdjęcia)
- Super, że udało nam się w dwumeczu z Bytomiem zdobyć pięć punktów. Rzecz, która cieszy, bo nie dawano nam większych szans. Mecz oba zespoły kończyły na kolanach – powiedział trener „Szarotka”, Marek Ziętara.
W szampańskich nastrojach
- Wracamy do domu w szampańskich nastrojach. To pierwsze, ale nie ostatnie nasze zwycięstwo. We wtorek powinniśmy tego rywala jeszcze raz ugryźć – zapewnia szczęśliwy kapitan Podhala, Kasper Bryniczka po zwycięskim meczu w Bytomiu.
Wypunktowana Polonia(+zdjęcia)
Połączone siły juniorów Podhala i KTH ograły bytomską Polonię. Na poważnie grały w dwóch pierwszych tercjach. W trzecich, gdy mecze były już rozstrzygnięte, było typowe dogrywanie.














