Copacabana ma imponujący stosunek bramek 57:17, ale w ostatniej kolejce musiała się jednak mocno napracować, by zgarnąć komplet punktów. Bardzo wysoko poprzeczkę zawiesił Mela Team. Jeszcze 2 minuty i 30 sekund przed końcem pierwszej odsłony był remis 1:1. W końcówce Copacabana wykonywała trzy karne przedłużone, z których wykorzystała dwa. Wydawało się, że jest na dobrej drodze, by w drugiej połowie dyktować warunki gry. Nic takiego się nie stało. Nie pozwolili na to rywale, którzy bardzo mądrze odcinali piłkarzy Copacabany od podań, dobrze bronili i byli bardzo niebezpieczni w akcjach ofensywnych. Przegrali jedną bramką, ale spotkanie nawet najwybredniejszemu fanowi futbolu mogło przypaść do gustu.
Ultra z kolei tylko w pierwszej połowie męczyła się z Podhalem, po zmianie stron niepodzielnie na boisku panowali piłkarze maniowskiego Lubania, z trenerem Markiem Żołędziem w bramce. Katem B-klasowego zespołu okazał się Komorek, który zdobył sześć goli. Tym samym wysunął się na czoło klasyfikacji na najlepszego strzelca w swojej grupie eliminacyjnej. Ma na koncie 10 bramek. O jedno trafienie mniej zaliczył kolega z drużyny Krzystyniak.
W grupie pierwszej trójka piłkarzy Copacabany przewodzi na najlepszego snajpera. Lider – Teper – 16 razy pokonywał bramkarzy przeciwników. Za nim plasuje się A. Hajnos ze stratą dwóch goli, który ma za plecami R. Nykazę z 11 bramkami.

Copacabana – Mela Team 7:6
Bramki: A. Hajnos 2, G. Hajnos 2, Bochnak, Nykaza, Teper – G. Gacek 2, K. Grzęda 2, N. Gacek 2.
Unia Nparawa – Migrond 6:9
Bramki: Cieżak 2, P. Rypel 2, Surma, F. Gacek – Szewczyk 4, B. Waksmundzki 3, Jurkowski, Młynarczyk.
Ultra – Podhale I Nowy Targ 14:5
Bramki: Komorek 6, Krzystyniak 3, R. Waksmundzki 3, Worwa, Żołądź – Karpiel, Łukasik, Gołuchowski, Sewielski, Dyda.
Teskt Stefan Leśniowski
Zdjęcia Mateusz Leśniowski










