Szkoleniowcy zdecydowali, że będą grali dwie połowy po 60 minut. Pierwsza zakończyła się sukcesem miejscowych, którzy w 49 minucie wykorzystali rzut karny (Michota). Zaś w 105 minucie goście dostali karnego i go wykorzystali. Pietraszkiewicz nie pomylił się z jedenastego metra.
Do zespołu Podhala w tygodniu powrócił Antoni Burkiewicz. Został wypożyczony przez Raków Częstochowa. Dla niego będzie to drugi pobyt w NKP. Poprzednio grał w nim wiosną 2025 roku, kiedy to występował w rozgrywkach trzeciej ligi i wywalczył z Podhalem awans do drugiej ligi. Mimo młodego wieku (17 lat) okazał się bardzo mocnym punktem drużyny. Wystąpił tylko w jednym pełnym meczu, 5 razy wchodził z ławki, a ogółem zagrał w 12 meczach. To wystarczyło mu, by zdobyć 6 goli, w tym dwa w decydującym meczu o awansie do drugiej ligi z rezerwami Zagłębia Lubin. Dobrze wyszkolony technicznie, nie bojący się brać ciężaru gry na siebie, uderzać z dystansu i dokładnie dogrywać futbolówkę czy to z piłki stojącej czy też z ruchomej. Ostatnio był wypożyczony do Polonii Bytom. Piłkarz w drużynie prowadzonej wówczas przez Łukasza Tomczyka nie przebił się. Rozegrał trzy spotkania, zdobywając jedną bramkę.
NKP Podhale Nowy Targ – Sandecja Nowy Sącz 1:1 (1:0)
1:0 Michota 49 karny
1:1 Pietraszkiewicz 105 karny
NKP Podhale: Styrczula – Kozarzewski, Voszko, Michota, Pena, Nowak, Lelito, Rubiś, Cielemęcki, Kurzeja, Marcinho; Frątczak – Seweryn, Purcha, Łukasz, Kupczak, Lipień, Burkiewicz, Chojecki, Mikołajczyk, Hamed.
Sandecja: Szymkowiak (40 Jeleń) - Kowalik, Pleśnierowicz, Nawotka, Ogorzały, Skałecki, Oure, Kasprzak, Wołczek, Talar, Piszczek; Jeleń (80 Polacek) - Smajdor, Błyszko, Słaby, Ziętek, Brenkus, Kołbon, Żurawski, Ogorzały (70 Pietraszkiewicz), Piskor, Piszczek (80 Grzesiak; 106 Topór).
Stefan Leśniowski










