Fajna była pierwsza kwarta w wykonaniu gospodyń, które po dwóch trójkach A. Nykazy do 5 minuty prowadziły. Tarnowianki z minuty na minutę grały coraz lepiej, ale góralki dotrzymywały im kroku. Pierwszą kwartę zakończyły jednopunktowym mankiem. Katastrofa wydarzyła się w drugich 10 minutach. Walec z Tarnowa przetoczył się przez parkiet. Motorem napędowym była Justyna Jaworska ( w ubiegłym roku czołowa kadrowiczka U16). Świetnie kierowała zespołem, rozdawała piłki, potrafiła wygrać pojedynek jeden na jeden, zastawić i co najważniejsze zdobywać punkty. Kilka jej zagrań było podobnych do fruwającego Jordana. Na wszystkich ta dziewczyna zrobiła wrażenie. Wspomagała ją w akcjach podkoszowych Agata Gałuszka. – To 120 kilogramowe monstrum nie ma jak zatrzymać – zdenerwował się jeden z kibiców.

- Nie byliśmy faworytem – twierdzi Jerzy Chwojka. – Fajnie graliśmy w pierwszej kwarcie. Biliśmy się dopóty, dopóki dziewczęta miały zdrowie. Potem większe doświadczenie i umiejętności przyjezdnych wzięły górę. Pałac Młodzieży to bardzo mocny zespół. Pierwszy raz oglądałem w akcji Jaworską i jestem pod dużym wrażeniem jej gry. Świetnie prowadziła zespół.
W 4 minucie trzeciej kwarty doszło do kontrowersyjnej sytuacji. A. Nykaza spadła za pięć przewinień i była ogromnie zdziwiona, podobnie jak ławka, która naliczyła jej cztery faule.
– Praca stolika pozostawia wiele do życzenie – twierdzi Jerzy Chwojka. – Widocznie pomylił siostry, Ewę z Agatą. Niemniej Agata w kolejnym już meczu w 5 minucie ma trzy faule na koncie. To ogranicza moje możliwości, a jest to kluczowa zawodniczka. Niestety trzeba głowę włączyć do basketu nie tylko ręce i nogi.

Wszyscy oczekiwali debiutu „nowych” w nowotarskim zespole – Justyny Bychawskiej i Marty Paculi. Niestety nie pojawiły się na parkiecie, zabrakło ich także na ławce. Co się dzieje?
– Zrezygnowałem z ich usług – informuje szkoleniowiec Gorców. – Swoją postawą nie gwarantowały odpowiedniego podejścia do treningów i meczów. Przez miesiąc nie potrafiły zrobić badań i zdjęć. To świadczy o stopniu ich zaangażowanie. Nie ma sensu wydawać na nie pieniądze. Bychawska na pewno byłaby wzmocnieniem, bo to zawodniczka ograna w seniorkach. Nie zanosi się, żebyśmy mieli się kimś posiłkować z zewnątrz. Po świętach wraca po chorobie Dominika Mozdyniewicz, liderka zespołu.

Gorce Steskal Nowy Targ – Pałac Młodzieży Tarnów 60:84 (14:15, 12:31, 20:21, 14:17)
Gorce Steskal: Żegleń 6, Gruszczyńska 6. Lasak 2, Krzysztofiak 12, Perhon, Jeżewska, Słaby, E. Nykaza 17, A. Nykaza 17, Leśnicka. Trener Jerzy Chwojka.
Tekst Stefan Leśniowski
Zdjęcia Mateusz Leśniowski










