Z tej roli wywiązały się znakomicie. Już po 20 minutach pewnie prowadziły 3:0. Wydawało się, że w drugiej tercji powiększą prowadzenie. Tymczasem trener Marek Ziętara ustawił tak dziewczęta, że te nie dały się trafić. Potrafiły nawet sześć razy zatrudnić bramkarkę gospodyń. Do 53 minuty dzielnie broniły się. W końcówce straciły trzy gole, w tym dwa grając w osłabieniu.
Atomówki Tychy – MMKS Podhale Nowy Targ 6:0 (3:0, 0:0, 3:0)
1:0 Frąckowiak – Górska (1:05)
2:0 Kędra – Nakielska – Frąckowiak (8:57 w przewadze)
3:0 Nakielska – Frąckowiak (18:43)
4:0 Garbocz (52:36 w przewadze)
5:0 Nakielska – Górska – Frąckowiak (54:03)
6:0 Górska – Kędra (59:36 w przewadze)
MMKS Podhale: Suchoń – Nosal, Maciaś Paprocka, Mroszczak, Szopińska, Leśniowska – Jaszczyk, Bizub, Węgrzyniak, Gąsienica, Budzyk Plewa – Batkiewicz, Wójtowicz, Kondraszowa, Bobrowska. Trener Marek Ziętara.
Stefan Leśniowski










