Górale gościli Olimpię i nieudanie zainaugurowali wiosnę. Po raz pierwszy w sezonie padła Podhalańska twierdza. Gospodarze wystąpili w okolicznościowych koszulkach, z okazji obchodów 680-lecia lokacji Nowego Targu. Koszulki nie przyniosły szczęścia. Tymczasem Stal myśli o powrocie na pierwszoligowe boiska, więc mobilizacja była spora. Na pewno nikt nie spodziewał się, że będzie łatwo. Tym bardziej, iż jesienią w Nowym Targu padł remis 1:1.
Najważniejszym wydarzeniem w pierwszej połowie meczu był rzut karny, którego nie wykorzystał Wolny. Napastnik Stali nadział się na interwencję Styrczuli. Bramkarz naprawił błąd Voszko, który blokował ręką dośrodkowanie Kendzi. Chwilę później Styrczula jeszcze raz uratował zespół od utraty gola. Do momentu karnego mecz – dla kibica – nie był ciekawy. Sytuacji bramkowych zero, bo taktyka zabijała piękno futbolu. Szarpana, męcząca gra. Końcówka pierwszej części wyraźnie dla gospodarzy. Podhale nie stworzyło bramkowej sytuacji. Miało kilka momentów, ale brakowało decyzji czy dośrodkowywać, czy uderzać. Ostatecznie nie było ani jednego, ani drugiego. Zdecydowanie warto było w tej części popatrzeć głównie na interwencje Styrczuli.
Druga połowa zdecydowanie lepsza przez Podhale, ale… Brakowało wykończenia, dokładnego ostatniego podania, odważnego gracza, który huknąłby z dalszej odległości. Sporo się działo w drugiej połowie. Ona wynagrodziła słabą pierwszą część.
Momenty były
14 – uderzenie z daleka Purchy, piłka poszybowała wysoko nad bramką.
16 – Wolny głową skierował piłkę w światło bramki, ale Styrczula nie miał problemu z jej złapaniem.
31 - niedokładne uderzenie Getingera z pola karnego. Strzał „Panu Bogu w okno”.
34 – Voszko zatrzymał ręką piłkę w polu karnym po szarży Kendzi.
36 – Wolny nie wykorzystał karnego. Styrczula wyczuł intencje strzelca.
40 – robinsonada Styrczuli, główkował Kendzia po dośrodkowaniu Getingera.
55 –Chojecki uderzał z dystansu, ale bardzo niecelnie.
57 - płynna wymiana podań zakończyła się nieczystym strzałem Chojeckiego z dogodnej pozycji.
63 – Kurzeja miał wspaniałą okazję, ale nie zdołał zamknąć akcji na 5 metrze po dośrodkowaniu Rubisia. Nie trafił też w piłkę Marcinho.
65 - efektowna akcja indywidualna Surzyna nagrodzona gromkimi brawami.
66 – Surzyn zmarnował świetną okazję. Piłka odbiła mu się od piersi.
74- uderzenie Rubisia obronił Smyłek. Piłka zmierzała na przeciwległy słupek.
77 - Cielemęcki strzelił prawie… na aut.
80 - Michota główkował nieznacznie obok słupka po dośrodkowaniu z rzutu rożnego.
88 – Voszko uderzył z dystansu, piłka minęła poprzeczkę.
90+1 – Śpiewak trafił w poprzeczkę.
90+2 – Styrczula wyszedł za pole karne i Hebel miał pustą bramkę Obrońcy wybili piłkę.
Stal Stalowa Wola – NKP Podhale Nowy Targ 0:0
Stal: Smyłek – Furtak (83 Fedejko), Radecki, Hrnciar (60 Hebel), Lelek (75 Tomalski), Surzyn, Wolny (60 Śpiewak), Jaroszewski, Getinger, Oko, Kendzia (83 Morawiec).
Podhale: Styrczula – Michota, Voszko, Kozarzewski, Rubiś (75 Pena), Lelito, Purcha (75 Mikołajczyk), Seweryn (86 Lipień), Chojecki (86 Burkiewicz), Kurzeja, Marcinho (67 Cielemęcki) .
Stefan Leniowski










