Wczoraj to gospodarze mieli nóż na gardle i grali nerwowo, co wykorzystywał przeciwnik. Lokomotiv mógł sobie pluć w brodę, bo w końcówce grał w podwójnym osłabieniu. Podał rękę góralom, którzy to wykorzystali. Ta końcówka miał wpływ na postawę zespołu przyjezdnego. W dodatku szybko stracił gola, a pierwszą odsłonę zakończył stratą trzech bramek. Wszystkie były autorstwa Mateusza Pędzimężą. To klasyczny hat trick.
W drugiej tercji nadal stroną przeważającą byli miejscowi, którzy w 35 minujcie prowadzili 5:0. W 38 minucie, gdy Szarotka grała w osłabieniu, goście zdobyli gola. Więcej rywal wycofał jeszcze bramkarza. W końcówce Nowotarżanie stracili jeszcze jednego gola. Wysokie prowadzenie uśpiło gospodarzy? Już tak było w Czerwińsku i źle się to skończyło.
Nie dopuścili do takiej sytuacji i w trzeciej odsłonie całkowicie odebrali ochotę rywalowi do podjęcia walki. Dorzucili trzy kolejne gole i mogą już przygotowywać się do walki o złoto.
Gorący Potok Szarotka Nowy Targ - Lokomotiv Czerwieńsk 9:2 (3:0, 3:2, 3:0)
1:0 Pędzimąż (4:26)
2:0 Pędzimąż – M. Pawlikowski ( 6:27)
3:0 Pędzimąż – Kamiński (16:09)
4:0 Dobrzyński – Bryniarski (24:54 w przewadze)
5:0 Dobrzyński – Pieprzak (31:42)
6:0 Bryniarski – Klimowski (34:05)
6:1 Czarnecki – Kołodziej (37:21 w przewadze i bez bramkarza)
6:2 Matczyński – Buchardt (39:39)
7:2 Bryniarski – A. Fryźlewicz (53:53)
8:2 Mirga – Klimowski (54:30)
9:2 Kamiński (54:41)
Stan rywalizacji play off do dwóch wygranych: 2:1.
Szarotka: Staszel, Pędzimąż, K. Pawlikowski, Lizoń, A. Fryźlewicz, Mirga, Pieprzak, Bryniarski, Klimowski, Dobrzyński, M. Pawlikowski, Luberda, Kamiński, Parszywka, Wiatr, Klimek.
Lokomotiv: Fąfara, Tajkowski, Górniak, Szymański, Marczak, Dzięcioł, Czarnecki, Stadniczuk, Helewski, Zagwojski, Burchardt, Matczyński, Kołodziej, Gardziejczyk, Żukowski, Leżoch.
Stefan Leśniowski










