Powód? Rozwaliła się pleksa nad bandami okalająca tafle lodową. Tak wymiana powinna krótką chwilę, a tymczasem okazało się, że organizatorzy nie dysponują wymiarową osłoną lodowiska i Podhale zaliczyło pierwszy triumf w serii.
Dzisiaj podopieczni Marka Ziętary od początku zdominowali uczniów SMS. Zasypywali strzałami, ale dopiero w 12 minucie przebili się przez ich podwójną gardę. Napoczął rywala Słowakiewicz z dobitki. Za moment Malasiński wyjechał z rogu i pokonał golkipera przeciwnika. W końcówce tercji wynik podwyższył, po zakończonej karze Filipa, Majoch niemal do pustaka otrzymał podanie od Worwy. Pozostało mu tylko dołożyć łopatkę kija. A uczniowie? Próbowali grać z kontry, a pierwsza przeprowadzili dopiero w 15 minucie. W sumie były cztery. W strzałach 29:8 dla Podhala. To powinno wystarczyć za komentarz.
Nowotarżanie zapewne pomyśleli, ze rywala już mają w garści i rozluźnieni wyszli na drugą tercję. Spotkała ich kara. W odstępie 33 sekund stracili dwa gole! Żadnego rywala nie należy lekceważyć. Nie należy podawać mu rękę, bo będą z determinacją walczyć o korzystny rezultat. Malasiński w 27 minucie ponownie dał dwubramkowe prowadzenie swojemu zespołowi, ale przeciwnik nie odpuszczał i w 32 minucie znowu był w kontakcie. Ba, 22 sekundy później doprowadził do wyrównania! Niebywałe! Przy trzech pierwszych straconych golach, niemal z pola bramkowego, zdecydowanie lepiej powinien się zachować bramkarz. Czwarty gol gości po pięknej kontrze i strzałem do „pustaka”. Jak w pierwszej tercji gospodarze grali agresywnie, tak w drugiej kompletnie oddali inicjatywę rywalowi. Byli szybsi i dwoma- trzema podaniami zdobywali teren i tercję „Szarotek”. W strzałach byli lepsi, wygrali je 22:13.
Liczyliśmy, że „Szarotki” w trzeciej tercji przystąpią do frontalnego ataku. Rywal jednak dostał wyraźny sygnał, że jest w stanie pokonać Podhale. No i w 46 minucie po raz pierwszy wyszedł na prowadzenie. 61 sekund później Kamiński doprowadził do wyrównania, a za moment Malasiński stanął przed szansę ponownego objęcia prowadzenia, Nie trafił jednak karnego. Wynik już się nie zmienił i do wyłonienia zwycięzcy potrzebna była dogrywka, która jednak nie przyniosła rozstrzygnięcia. Potrzebne były karne i wygrali je gospodarze.
MMKS Podhale Nowy Targ - SMS PZHL Katowice 6:5 K (3:0, 1:4, 1:1; 0:0) karne 2:1
1: Słowakiewicz – Kamiński – Worwa (11:40)
2:0 Malasiński (13:41)
3:0 Majoch – Worwa – Kamiński (18:44)
3:1 Dawid – Kot – Domalewski (21:02)
3:2 Tyński – Galant (21:35)
4:2 Malasiński – Jarczyk – Szlembarski (26:34)
4:3 Domalewski – Wałęga – Bąk (31:57)
4:4 Wałęga - Galant – Filip (32:19)
4:5 Kot – Dawid (45:21)
5:5 Kamiński – Worwa – Słowakiewicz (46:22)
6:5 Jarczyk (decydujący karny)
Stan rywalizacji w play off do dwóch wygranych: 2:0
MMKS Podhale: Zając – Majoch, Horzelski, Worwa, Słowakiewicz, Kamiński- Szlembarski, Pudzisz, Jarczyk, Malasiński, Bochnak – Wikar, Kamieniecki, Żółtek, Łojas, Gach - Bryniarski, Czyrkin. Trener Marek Ziętara.
SMS: Rydzoń – Bąk, Staniecko, Dawid, Kot, Domalewski – Wanat, Galant, Filip, Wałęga, Tyński – Łukaszewski, Kowalczyk, Kolendowicz, Nakonieczny, Pałącarz – Bocheński, Kwiatkowski, Zygmunt, Sikora, Duda. Trener Artur Ślusarczyk.
Stefan Leśniowski










