Hokej
Zagrać w „szóstce”(+skarb kibica)
- W sporcie nigdy nic nie wiadomo, ale patrząc realnie, to o czwórce radzę zapomnieć. Jak na naszą ligę, to powinniśmy sobie postawić za cel bycie w „szóstce”. Jeśli się w niej nie znajdziemy, to będzie porażka – mówi Krystian Dziubiński.
Oby nie było smutno
- Kiedy ruszy najśmieszniejsza liga świata? – takie pytanie często zadają mi przedstawiciele innych dyscyplin. Kłótniami, targami, strajkami – zasłużyła sobie na takie złośliwości. No bo wszyscy w Europie grają, ba nawet u nas ruszyły panie i juniorzy, a najwyższa liga panów wychodzi na lód jako ostatnia.
Upiekło się
Wydział Gier i Dyscypliny podjął decyzję po przerwanym meczu towarzyskim MMKS Podhale Nowy Targ – Ciarko Sanok, z 6 września. Przypomnijmy, iż doszło w nim do bijatyki. Puściły też nerwy Markowi Ziętarze, który rzekomo usłyszał wulgaryzmy pod swoim adresem z ust jednego z sanockich graczy.
Rozgromili Akademię Liby!
W Košicach sezon rozpoczęli żacy młodsi MMKS Podhale, w ramach słowackiej ligi. I to jak rozpoczęli!. Od zwycięstwa w dwucyfrowych rozmiarach nad drużyną L.A. 11 Košice, złożoną z uczniów Hokejowej Akademii Igora Liby.
Rządzili i dzielili ( + zdjęcia)
Juniorzy MMKS-u zgarnęli komplet punktów w kolejnym ligowym meczu Centralnej Ligi Juniorów.
Stanęli w drugiej tercji
- Na drugą tercję wyszliśmy troszkę rozkojarzeni, oddając inicjatywę gospodarzom. Stanęliśmy, a rywal zagrał bardzo agresywnie – powiedział drugi trener MMKS-u, Marek Rączka.
Mistrzostwa świata w hokeju w Krakowie!
O tym mówiło się już od dawna. Jak tylko sytuacja na Ukrainie zrobiła się niestabilna. A do tego spłonęła hala Drużba w Doniecku, gdzie miał być rozgrywany czempionat globu Dywizji IA.
Wróciły koszmary
Sanok był faworytem w ligowej inauguracji z „szarotkami”, ale chyba nikt nie przypuszczał, że gospodarze rozbiją górali. Przecież nieźle prezentowali się w sparingach. Ale mecz kontrolny, to nie to samo co walka o punkty.
Kary zmorą Podhala
97 minut nałożyli sędziowie w sobotę na zespoły juniorskie Podhala i Sanoka. Górale byli bardziej „bitni”, po przesiedzieli na ławce „hańby” aż 62 minuty! Trudno się dziwić, że przegrali, bo sił z każdą minutą ubywało.
Na dywanik
Wydawałoby się, że w meczu sparingowym można wszystko. Okazuje się, że nie. Baczne oko „wielkiego brata” (czytaj: Wydziału Gier i Dyscypliny PZHL) czuwa i zajęło się incydentem, który miał miejsce przed tygodniem na nowotarskim lodowisku.













