KH Podhale Nowy Targ, występujące w grupie D (cztery grupy eliminacyjne), rozpoczęło zmagania od porażki z aktualnym mistrzem kraju katowicką Sigmą. Spotkanie miało swoją dramaturgię. Po pierwszej odsłonie prowadzili górale i prezentowali się całkiem, całkiem. Momentami mieli przewagę i sytuacje bramkowe. Niestety z wielu wykorzystali tylko jedną (Pajerski). Tymczasem przeciwnik dość szczęśliwie wyrównał, a 3 minuty przed końcem zdobył zwycięskiego gola.
- Pierwsza strata dość niefortunna. Bramkarz wyszedł z bramki i źle wybił krążek. Drugi gol zbyt późno stracony i nie było czasu na odrobienie start. Muszę przyznać, że amatorski zespół, a potrafi zaskoczyć swoją grą - powiedział Tadeusz Puławski, coach drużyny nowotarskiej.
Podhale, by myśleć o grze w ćwierćfinale, nie mogło już sobie pozwolić na stratę punktów. Ich kolejny rywal z Oświęcimia, dowodzony przez byłego reprezentanta kraju Sławka Wielocha, okazał się mniej trudny niż przewidywano. Ograł go kolega z tafli i reprezentacji – Tadeusz Puławski.
Podhale objęło prowadzenie po rzucie karnym. Szarża Podhalamnina sam na sam została brutalnie powstrzymana i faulowany gracz długo nie podnosił się z tafli. W końcu o własnych siłach opuścił lodowisko i na szczęście dograł mecz. Karnego wykorzystał Plewa. Górale prowadzili już 3:0, po kuriozalnej bramce M. Stachulaka niemal z połowy lodowiska. Oświęcim też miał swoje okazje, ale wykorzystał jedną, na więcej nie pozwoliła postawa Zuzy Furtak.

– Dziewczyna świetnie się spisywała między słupkami. Broni technicznie – chwalił ją Tadeusz Puławski. – Mamy trzech równorzędnych bramkarzy. Wydawało się, że będzie trudniej. Do trzech goli z pierwszej odsłony w drugiej dorzuciliśmy dwa trafienia i odnieśliśmy pewne zwycięstwo.

To zwycięstwo nie dawało przepustki do ćwierćfinału. Nowotarżanie musieli ograć jeszcze amatorów z Krakowa. I nie zrobili tego. Pierwszego gola stracili grając w przewadze, a kolejne po błędach w rozegraniu krążka. Gonili, gonili hokeistów spod Wawelu, ale nie dogonili.
KH Podhale Nowy Targ – Sigma Katowice 1:2 (1:0, 0:2)
Bramka dla Podhala: Pajerski.
KH Podhale – Vikings Oświęcim 5:1 (3:1, 2:0)
Bramki dla Podhala: Plewa, Piotr Japoł, M. Stachulak, Pajerski, T. Staszel.
KH Podhale Nowy Targ – Cracovia 3:4 (0:1 3:3)
Bramki dla Podhala: T. Staszel 2, Kasperek.
KH Podhale: Pierwoła (Furtak, Jędryczka) – Tylka, Polak, Piotr Japoł, Paweł Japoł, Jurek – M. Stachulak, R. Korczak, Pajerski, Świst, D. Stachulak – Plewa, Krużel, Ciszek, T. Staszel, Mrugała – T. Korczak, Worwa, Gębacz, Kasperek, P. Staszel. Coach Tadeusz Puławski.
Stefan Leśniowski










