07.03.2026 | Czytano: 106

IV Liga - Wiosenne początki.

W dniu dzisiejszym zainaugurowana została runda wiosenna IV Ligi. Nasze drużyny walczyły na wyjazdach. Przeciwnikiem Watry były rezerwy Puszczy Niepołomice natomiast piłkarze Lubania udali się na mecz do Gorlic na spotkanie z Glinikiem.


Puszcza II Niepołomice – Watra Białka Tatrzańska 3:0 (2:0)
1’    Stec
45’  Stec
65’  Stec

Składy:
Puszcza II Niepołomice: Kowal, Walski, Stępień, Stec, Śmiglewski, Simon, Gaweł, Korczakowski, Żółtek, Sołowiej, Pieprzyca
Rezerwowi: Ster, Matysiak, Brożek, Pulsakowski, Gadowski, Kurczyna, Zakrzewski, Malina, Świeczka

Watra Białka Tatrzańska: Kobal, Dias, Porębski, Łukaszczyk, Lutsenko, Gimenez, Styrczula, Bigos, Waśko, Rudzki, Bocheńczak
Rezerwowi: Remiasz, Płonka, Bryja, Okas D, Okas O, Pochroń, Kozłowski
Trener: Łukasz Cabaj
Sędziowie: M. Czuchra (G), S. Mac, Sz. Olchawa

Zagraliśmy dziś z drużyną w składzie której 9 zawodników występuje w I lidze – mówi trener Watry Łukasz Cabaj. Mimo wysokiej porażki czujemy niedosyt bo tworzyliśmy sobie również sytuacje z których mogło coś wyniknąć. Szkoda bo już w pierwszej minucie po naszym błędzie straciliśmy gola. Później gospodarze nie stwarzali groźnych akcji aż do gola przed wejściem do szatni. Uważam ze nie graliśmy złego meczu – graliśmy po swojemu a błędy nasze nie pozostały bez kary, które wykorzystała bardziej doświadczona drużyna.


Glinik Gorlice – Lubań Maniowy 0:1 (0:0)
55’  Potoniec

Składy:
Glinik Gorlice: Krawczyk, Mikhenko, Zięba, Drag, Geci, Andoni, Gogola, Koźma, Olejnik, Kuliga, Mwakanya
Rezerwowi: Zając, Rząca, Dąbrowski, Dutka, Supel, Gazda, Bryła, Szafran, Stasik
Trener: Łukasz Krzysztoń

Lubań Maniowy: Sikora J, Janeczek, Podgórski, Bryja, Potoniec, Sikora M, Jandura, Firek, Gruszkowski, Faron, Bałos
Rezerwowi: Chlipała Jerzy, Luberda, Plewa, Pluta, Kluś, Zemanek, Sutor, Chlipała Jan
Trener: Łukasz Schreiner

Jesteśmy bardzo zadowoleni z dzisiejszego występu naszej drużyny – ocenia trener Lubania Łukasz Schreiner. Przed meczem mieliśmy trochę kłopotów personalnych, gdyż nie mogło z różnych przyczyn wystąpić kilku naszych podstawowych graczy. Ale ci zawodnicy którzy ich zastąpili pokazali jakość. Nie graliśmy może fajerwerków ale pokazaliśmy się bardzo dobrej strony jako drużyna szczególnie biorąc pod uwagę naszą grę w defensywie. Bramkę zdobyliśmy ze stałego fragmentu gry który trenujemy zagrywając piłkę na dłuższy słupek, gdzie w zamieszaniu Jarek Potoniec strzelił gola

Robert Siemek

 

Komentarze







reklama