O co poszło? Jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze. Otóż „walne” zostało zwołanie, by nanieść zmiany w statucie.
– Przerażająca rzecz się stała, która mocno w nas uderza – mówią i piszą rodzice. – Próbuje się ograniczyć ilość członków w klubie. Rodzice, którzy mają w klubie dzieciaki poniżej 16 roku życia, nie mają prawa głosu, a jeśli je chcą mieć, to muszą sobie go wykupić za 150 złotych. Absurd polega na tym, że składka miesięczna już wynosi 70 złotych miesięcznie, czyli ponad 800 złotych rocznie. Szukamy też sponsorów dla grup. I za te pieniądze nie możemy wpływać na to, co się dzieje w klubie. Za to ten, który przyjedzie z zewnątrz i zapłaci 150 zł będzie decydował o problemach klubu. Czemu ma to służyć? Nam rodzicom zależy na tym, żeby klub się rozwijał. Nie chcemy, żeby pewne rzeczy były blokowane medialnie i nieelegancko. Tymczasem zaczynamy być źle odbierani i większość ma to w „gitarze”. Wielu zostało już skutecznie zniechęconych. Trudno złapać dobrą komunikację z zarządem. Już w grudniu zwołano „walne” w konspiracji, było 6-7 osób i statutowo nic nie przeszło. Pilnuję tego co się dzieje w klubie i też nie wiedziałem. Wczoraj zwołano kolejne, również niewielu rodziców o nim wiedziało. Było bardzo słabo nagłośnione. Był burmistrz i odnieśliśmy wrażenie, że zaskoczył tym zarząd. Była w komplecie pierwsza drużyna, której bardzo się spieszyło. Nie chciała dyskutować nad punktami statutu. Szybko przegłosujmy i chodźmy do chałupy. Prawnik podobno poradził klubowi, że rodzic nie decyduje za dziecko. To nie rodzic odpowiada za dziecko?
Rzecznik prasowy MMKS-u, Jerzy Pohrebny ma inne zdanie na ten temat.
- Miesięczna składka została zwiększono z 50 do 70 złotych. Te pieniądze będą wpływać na konto grup i z nich korzystać. Pieniądze te pomogą finansować przedsięwzięcia danej grupy. To dlatego, że większość ma wszystko w „gitarze”, została przyjęta roczna składka 150 złotych. Do tej pory rodzice nie bardzo się interesowali tym, co dzieje się w klubie. Zainteresowanie „walnym” znikome. Nikt nie może mówić, że nie wiedział. Milion razy przechodził obok tablicy informującej, o zebraniu informowaliśmy też na stronie internetowej. Takie właśnie jest zainteresowanie. Dopiero w momencie kiedy zapadają decyzje, wszyscy chcieliby mieć na nie wpływ. Tylko wtedy, kiedy mogą mieć, to nikogo nie ma. Wtedy nie można nic przeforsować, bo nie ma kworum. Totalny paraliż. Składka członkowska wysokości 150 złotych będzie dla tych, którzy będą chcieli decydować o sprawach klubu. To była sugestia prawnika po przeglądnięciu statutu i ta sugestia została wprowadzona w życie.
Stefan Leśniowski










