Minister sportu odwołał się od listopadowej decyzji sądu rejonowego, który odrzucił wniosek o wprowadzenie kuratora do PZHL. Okazuje się, że groźba pojawiania się kuratora w związku jest nadal aktualna.
Związek przegrał już jeden proces z Ministerstwem, bowiem Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wydał wyrok w sprawie statutu związku uchwalonego w lutym ubr., który został zaakceptowany przez ministra. Działacze związkowi twierdzili, iż są w nim punkty sprzeczne. Nowy statut daje możliwość odwołania prezesa i zarządu w trakcie kadencji. Sąd uznał racje ministerstwa. Prezes Dawid Chwałka cały czas twierdził, iż nie można go odwołać przed upływem kadencji.
Stefan Leśniowski










