Po pierwszej tercji kibice mieli nietęgie miny. Przecierali oczy ze zdziwienia, bo katowiczanie wcale nie chcieli być chłopcami do bicia. Grali bardzo ambitnie, ofiarnie i kilka razy solidnie przetestowali Raszkę. Górale zaś zdobyli bramkę, która została uznana dopiero po analizie wideo.
- Rozsądnie podeszliśmy do meczu, nie chcieliśmy otworzyć gry. Niemniej kontrolowaliście to co działo się na lodowisku. Bramki były tylko kwestią czasu – zanalizował ten fragment gry Piotr Kmiecik.

Już w drugiej tercji okazało się, że taka postawa przyjezdnych kosztowała ich zbyt dużo sił. Z minuty na minutę gaśli, popełniali błędy. Gospodarze wyraźnie przewyższali gości w każdym elemencie hokejowego rzemiosła. Rzucała się w oczy ich dojrzałość, umiejętność uwalniania się spod opieki przeciwnika, indywidualna szybkość, zwrotność i dokładność podań. Wynik i tak jest minimalną karą jaką ponieśli dość prymitywnie grający katowiczanie. Dowcipni kibice od razu porównali ten okres gry do boksera (Podhale) z umieszczoną na sprężynie gruszką (Katowice). „Gruszka” już po kilku minutach drugiego starcia znaleźli się na deskach i potem obserwowaliśmy spokojne punktowanie w wykonaniu gospodarzy, którzy z wprawą rutyniarzy unikali jak ognia niepotrzebnego zwarcia, zaś sami kłuli swoimi „żądłami”. Jak przystało na ambitną gruszkę, nie zważając na obrywane razy, próbowała się odkuć na bezlitosnym bokserze, ale bez efektów.
- Do połowy meczu solidnie się prezentowaliśmy, potem kary i błędy przy rozegraniu krążka zostały wykorzystane przez przeciwnika – powiedział trener gości, Robert Spisak.
- Obdzieliłbym tymi golami mecze, które za nami. Cieszę się z trzech punktów. Dominowaliśmy pod każdym względem. Strzeliliśmy wiele ładnych goli, wykorzystywaliśmy przewagi. Wierzę, że jest to zalążek dalszej skutecznej gry – powiedział Marek Ziętara.

No właśnie, pierwsza piątka wreszcie pokazała lwi pazur, zdobyła osiem goli, a Krystian Dziubiński i Dariusz Gruszka skompletowali hat tricka, przy czym klasycznego – w tej samej tercji trzy kolejne gole – tylko ten pierwszy.
- Cieszę się z jej skuteczności, bo to ma być wiodąca formacja – powiedział trener Podhala, który niebawem będzie miał ból głowy, bo wypadnie mu trójka graczy – Wronka, Jaśkiewicz (kadra U20) i Omeljanenko ( wyjazd do Rosji przedłużyć wizę.) Do tego pod znakiem zapytania stoi występ Bryniczki. – Wylądował w szpitalu na badaniach. Nie wiemy czy ma pękniętą kość w ręce, czy złamaną. Oby nie było to nic groźnego, bo w przeciwnym razie zostaniemy tylko z jednym nominalnym środkowym. Dlatego też w trzeciej tercji Tomasika przesunąłem na środek. Będziemy kolejne mecze grać w osłabieniu, ale poradzimy sobie – przekonuje Marek Ziętara.
- Formalność dopięta – powiedział po ostatniej syrenie Piotr Kmiecik. – Kolejne trzy punkty w kolekcji. Teraz trzeba się skoncentrować na kolejnych meczach. Szukamy przyczyn słabszej w ostatnim czasie dyspozycji. Sporo uwagi poświęcamy skuteczności. Już coś niecoś zmieniliśmy, żeby wykorzystywać sytuacje, które mamy w każdym meczu.

MMKS Podhale Nowy Targ – HC GKS Katowice 12:0 (1:0, 4:0, 7:0)
1:0 Gruszka – Dziubiński – Haverinen (3:50)
2:0 Dziubiński – Damian Kapica – Gruszka (23:26)
3:0 Dziubiński – Gruszka – Sulka (28:46 w przewadze)
4:0Dziubiński – Gruszka – Haverinen (30:14 w podwójnej przewadze)
5:0 Gruszka – Dziubiński – Damian Kapica (33:16)
6:0 Gruszka – Dziubiński – Damian Kapica (40:20)
7:0 Kmiecik – Imrich – Różański (40:37)
8:0 Wielkiewicz – Haverinen (42:26)
9:0 Wielkiewicz – Zarotyński (44:38)
10:0 Olchawski – Luczka (51:46)
11:0 Sulka – Haverinen – Dziubiński (56:26 w podwójnej przewadze)
12:0 Damian Kapica - Luczka (59:28)
Sędziowali: Zbigniew Wolas – Artur Hyliński i Rafał Noworyta (wszyscy Oświęcim)
Kary: 8 -18 min.
Widzów 500
Podhale: Raszka; Haverinen – Sulka, Luczka – Imrich, Łabuz – Mrugała, Tomasik - Jaśkiewicz; Damian Kapica (2) – Dziubiński – Gruszka, Różański – Bryniczka – P. Kmiecik, M. Michalski– Wronka – Omeljanenko, Zarotyński – Olchawski (2) – Wielkiewicz (4). Trener Marek Ziętara.
Katowice: Selin (42:26 Domagała); Żitnansky (4) - Krokosz (2), Lacheta – Cyganek, Gulbinowicz; Cziczala – Pijak (8) – Goga, Bzugłyj – Komarczew – Kafan (4), Kret – Swiderski – Kulawik. Trener Robert Spisak.
Tekst Stefan Leśniowski
Zdjęcia Mateusz Leśniowski










