Podopieczni Pawła Gila w kolejnym wstępie w lidze słowackiej, mieli sporo okazji, by przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę, ale nie potrafili tego uczynić. Dlatego zjechali z lodu pokonani.
- Kolejny mecz, w którym ilość stworzonych sytuacji bramkowych, przy minimalnej ich realizacji, dałaby mojemu zespołowi pewne zwycięstwo – mówi trener Paweł Gil. – Aby wykorzystywać dogodne sytuacje, trzeba posiąść umiejętności. Na to jednak trzeba cierpliwie poczekać. Mecz mógł się podobać jako widowisko, prowadzony w szybkim tempie, z dużą ilością ciekawych akcji i obron bramkarzy. Zależy mi na tym, aby wszyscy zawodnicy, systematycznie trenujący, dostawali szansę gry. Nawet ci początkujący, bo w meczu zdobywa się doświadczenie, kształtuje i wyrabia pewne zachowania na lodzie, w szatni, które pozostają na zawsze w głowach zawodników.
MMKS Podhale Nowy Targ - HC Humenne 4:7 (1:1,1:4,2:2)
Bramki dla Podhala: Michalski 2, Malasiński, Łojas.
MMKS Podhale: Klimowski (20- 40 P. Batkiewicz) - Szlembarski, Jurzec, Michalski, Malasiński, Łojas – M. Batkiewicz, Leja, Kasperek, Trzebunia, Jarczyk - Nykaza, Worwa, Rzepka, Długopolski, Sokół - Martuszewski, Jędrol, Socha. Trener Paweł Gil.
Stefan Leśniowski










