22.04.2013 | Czytano: 1355

Góralski charakter zatriumfował!

„Czarne Cienie”, mimo iż pojechali na bardzo ważny mecz w lidze słowackiej bez bramkarza i kilku podstawowych graczy, zdołali odnieść cenne zwycięstwo z liderem. Gdyby polegli, pożegnaliby się z rozgrywkami (czytaj: play off).



- W naszym składzie zabrakło bramkarza Szewczyka i po raz kolejny musiałem stanąć między słupkami – mówi kapitan zespołu, Rafał Sulka. – Również Daniel, Kwak, Guzik, M. Sulka, Babiak, Gąsior, Panczakiewicz nie mogli nam pomóc. Mimo braków, przystąpiliśmy do meczu skoncentrowani, bardzo zmotywowani.

Mecz bardzo dobrze ułożył się dla nowotarżan, którzy szybko objęli prowadzenie 2:0. - Wydawało się, że będzie z górki, gdyż byliśmy zespołem dominującym – relacjonuje Rafał Sulka. - Jednak po kontrach i naszych błędach w obronie, rywal złapał kontakt, a w końcówce tercji doprowadził do remisu. Druga tercja rozpoczęła się dla nas fatalnie. W niespełna dwie minuty straciliśmy cztery bramki i zrobiło się nieciekawie. Można powiedzieć, że ta faza meczu była podobna do tej jaką zaprezentowała nasza hokejowa reprezentacja z Ukrainą. To niepowodzenie nas nie „złamało”, a wręcz przeciwnie, dostaliśmy porządnego kopa. Nastąpiła pełna mobilizacja w zespole i jeszcze przed końcem drugiej tercji zdołaliśmy zmniejszyć prowadzenie rywala. Na trzecią tercję wyszliśmy z dwubramkowym mankiem (5:7). Na początku tej części meczu szybko zdobyliśmy bramkę i wydawało, że mamy już przeciwnika na ”widelcu”. Tymczasem, mimo naszej przewagi i sporej ilości sytuacji, to przeciwnik zadał nam dwa bolesne ciosy, po szybkich i składnych kontratakach. Kolejny raz po nokdaunie zdołaliśmy się podnieść. 5 minut przed końcem spotkania przeprowadziliśmy prawdziwy szturm na bramkę rywala i zdołaliśmy – ku wielkiej radości – przechylić szale zwycięstwa na swoją stronę. Bramkarz rywali dwoił się i troił, ale nie zdołał zatrzymać naszych strzałów.

- Zagraliśmy słabe spotkanie tylko w drugiej tercji, o której chcemy jak najszybciej zapomnieć. Pozostałe dwie były dobre w naszym wykonaniu, a ostatnie 5 minut wręcz rewelacyjne. To był majstersztyk. Pokazaliśmy góralski charakter. Cała drużyna grała super, a nasz wyborowy strzelec Dzioboń, w niecałą minutę, skompletował hat trick. Każda bramka była ładniejsza od poprzedniej. Cieszymy się ze zwycięstwa i z punktów, które były nam potrzebne aby załapać się do play off ocenił kapitan.

Black Sadows Nowy Targ - All Stars Dolny Kubin 10:9 (2:2, 3:5, 5:2)
Bramki: L. Dzioboń 4, Gąsienica 2, P. Kostela 2, K. Sulka, W. Pala - M. Konštisak 3, M. Jonak 2 Zamečnik, T. Luptak, M. Smolka, T. Kubacka.
Black Shadows: R. Sulka; Burkat, Niżnik, K. Sulka; Pala, Kostela, Dzioboń, Gąsienica.

1. Om Drakar – 12 pkt. ( bramki: 27-13)
2. All Stars – 12 (42-33
3. Black Shadows – 12 (32-27)
4. Pneuservis Gregorec – 10 (28-25)
5. Fbk Rabča – 7 (26-35
6. Lemon Team – 7 (33-22)
7. Fbk Liptovsky Jan – 0 (0-30)

Stefan Leśniowski
 

Komentarze







reklama