04.03.2026 | Czytano: 1965

I liga. Emocje, emocje i gol w dogrywce! (+zdjęcia)

Na dodrze do finału zaplecza ekstraligi na górali czeka rywal z Oświęcimia. Ekipa, która pod wodzą znanego „Cara” Andreja Sidorenko wygrała sezon zasadniczy.



 
W ekipie z Oświęcimia prym  wiodą zawodnicy zagraniczni, głównie ze wschodu.  Podhale nie zostało wzmocnione graczami z Cracovii, bo ta walczy w play off THL i  w Katowicach sprawiła niespodziankę w postaci ogrania mistrza sezonu zasadniczego. Nowotarżan czeka trudne zadanie. Czy poradzi sobie? Na co można liczyć w wykonaniu „Szarotek” odpowiedź miał dać pierwszy mecz.
 
Pierwsza tercja nie dała jednoznacznej odpowiedzi. Gospodarze stracili gola, po przegranym pojedynku  jeden na jeden z narożniku lodowiska i dograniu krążka do „pustaka”. Zespoły  miały po jednej grze w przewadze, ale tego nie wykorzystali. Tercja wyrównana, ale sytuacji bramkowych malutko.
 
O wiele lepsze nastroje panowały wśród kibiców Podhala po 40 minutach. To ich zespół nie tylko odrobił straty, ale przede wszystkim schodził na drugą przerwę z dwubramkowym prowadzeniem. Wyrównanie padło po strzale spod bandy odbitego przez bramkarza. Z prezentu skorzystał Słowakiewicz, który trafił do odsłoniętej bramki.  W 37 minucie górale wygrali bulik, Bochnak uderzył z pierwszego z nadgarstka i krążek wylądował w przeciwległym rogu bramki. Za moment Kamieniecki został odesłany na ławkę kar i po wyłuskaniu krążka Kamiński  w sytuacji sam na sam posłał krążek do bramki między nogami golkipera.
 
Emocje jednak się nie skończyły. Oświęcimianie nie złożyli broni i w 52 minucie zdobyli kontaktowego gola.  Cztery minuty później stało się. Oświęcimianie doprowadzili do wyrównania. Autorem gola, podobnie jak wcześniejszego, był Sokołow. Końcówka spotkania kompletnie zła w wykonaniu gospodarzy, którzy dali się zaskoczyć. W 58 minucie goście zadali cios grając w osłabieniu. Na szczęście górale w przewadze zdołali odpowiedzieć i doprowadzić do dogrywki. W niej, osiem sekund przed końcem gospodarze zdobyli złotego gola.
 
 MMKS Podhale Nowy Targ  - Sabres Oświęcim 5:4 D  (0:1, 3:0, 1:3; 1:0)
0:1 Hramyka – Sokołow – Bozerockij (13:50)
1:1 Słowakiewicz – Wikar (26:50)
2:1 Bochnak – Malasiński (36:26)
3:1 Kamiński – Bochnak – Szlembarski (39:27  w osłabieniu)
3:2 Sokołow – Sadowski (51:18)
3:3 Sokołow – I. Baida (55:55)
3:4 Sadowski – I. Baida (57:08 w osłabieniu)
4:4 Wikar – Majoch (57:31 w przewadze)
5:4 Żółtek  (64:52)
Stan rywalizacji w play off do dwóch wygranych: 1:0
MMKS Podhale: Zając   – Majoch, Wikar, Worwa, Słowakiewicz, Kamiński-   Szlembarski, Pudzisz, Jarczyk, Malasiński, Bochnak – Bryniarski, Kamieniecki, Żółtek, Łojas, Czyrkin –  Nykaza, W. Węglarczyk, Sergiienko, Gach. Trener Marek Ziętara.
Sabres: Diukow – Sokołow, Kasceczka, Zacharewicz, Sadowski, I. Baida – Melnyk, Starościak, Ziober, Sienkiewicz, Trandin – Tynka, Zając, Hramyka, Płatacz, Bozerockij – Chojeta, Malinowski, Wiśniowski, Krawczenko, Grebeniuk. Trener Andrej Sidorenko.
 
Stefan Leśniowski
 

 

Komentarze







reklama