Skorzystali na tym - pierwszy Philipp Raimund (pierwsze zwycięstwo w PŚ), który był gorszy od Słoweńca o 9,5 pkt., drugi - Daniel Tschofenig a na najniższym miejscu podium uplasował się Vladimir Zografski. Bułgar po raz pierwszy znalazł się na podium.
Zawody na Salpausselce były nietypowe, bo jednoseryjne. W ten sposób odrabiano zaległości z Ruki, gdzie na początku sezonu nie udało się tam przeprowadzić konkursu ze względu na silny wiatr. Nie był to udany występ Biało - Czerwonych. Polacy będą zapewne chcieli jak najszybciej zapomnieć. Wypadli blado. Piotr Żyła nie przekroczył nawet granicy 100 m! Słabo zaprezentował się Paweł Wąsek - 106 m, a odległości Dawida Kubackiego (111,5 m) i Macieja Kota (112,5 m) również nie powaliły na kolana. Podobnie jak Kacpra Tomasiaka (112 m), który dzień wcześniej wywalczył w Lillehammer wicemistrzostwo świata juniorów. Do skakania w Finlandii przystąpił z marszu, bez treningu. Zapunktował - oprócz 24. Tomasiaka - jeszcze 10. Kamil Stoch, który poleciał z Polaków najdalej - 117,5 m. Dla zawodnika z Zębu to najlepsze miejsce w sezonie. Wcześniej był 12. na inaugurację w Lillehammer. Pozostałe lokaty Biało-Czerwonych: 31. Kubacki, 32. Kot, 48. Wąsek i 56. Żyła.
Stefan Leśniowski










