21.04.2013 | Czytano: 2311

Podhale na mistrzowskim tronie

AKTUALIZACJA ( opinie zawodniczek)!! Po raz trzeci z rzędu najlepszą drużynę wśród juniorek w unihokeju ma Nowy Targ. W dwóch poprzednich latach na tronie zasiadały unihokeistki Szarotki, teraz zluzowały je zawodniczki Podhala. W pięknym stylu sięgnęły po koronę, do której dobijały się od trzech lat. W ich przypadku znane powiedzenie do trzech razy sztuka, sprawdziło się co do joty.

Radość po ostatniej syrenie meczu z Jedynka Trzebiatów nie miała granic. Zawodniczki rzuciły się na siebie, kije pofrunęły w powietrze, w kółeczku odtańczyły tanie radość. Były też łzy, oczywiście szczęścia. 

Ostatni rywal Podhalanek stracił punkt z Trzebinią i miał nadzieję na mistrzostwo. Wyniki poprzednich konfrontacji jednoznacznie wskazywały, że faworytem konfrontacji są góralki. We wcześniejszych spotkaniach pokazały kilka akcji, które wzbudziły podziw wśród obserwatorów. Szczególnie pierwsze dwie formacje popisywały się zagraniami z najwyższej półki. Mecz o wszystko paraliżuje ruchy i nie daje satysfakcji estetom. Nerwy dały o sobie znać w początkowej fazie. Przybyszki spod Tatr straciły pierwsze bramkę w 6 minucie, ale ona tylko podrażniła góralską naturę. Dziewczyny zwarły szybki, uporządkowały grę i doprowadziły do wyrównania (Z. Lech). Z każdą upływającą minutą rzucała się w oczy większa dojrzałość Podhalanek. Ich akcje się zazębiały, były przeprowadzanie z głową i przyniosły pożądany skutek. Po strzałach Florek i Mamak schodziły na pierwszą przerwę w dwubramkową zaliczką.

Liczono, że po zmianie stron, przegrywające rywalki rzucą się do odrabiana strat, ale nadal grały od tyłu, czekając na błąd Podhala. Trzebiatowianki ograniczały się jeszcze do wrzutek pod bramkę Młynarczyk i… czekania na cud. Tymczasem Podhale prowadziło grę i po jednej z akcji wywalczyło rzut karny. Florek go nie wykorzystała, trafiając w słupek. Cały czas odnosiło się wrażenie jakby góralki grały z przewagą jednej zawodniczki. Zamykały rywalki w ich strefie. W narożniku boiska pięknie przetrzymywały piłeczkę, niczym Włodzimierz Smolarek w pamiętnym meczu z ZSRR. W tym elemencie świetna była Mamak. Z kolei Timek okazała się egzekutorką, dwa razy zmusiła bramkarkę do kapitulacji. Drugie jej trafienie było przedniej urody, piłeczka wylądowała pod poprzeczką.

Trzecia odsłona nie zmieniła obrazu gry, po prostu na podopieczne Arkadiusza Pysza nie było mocnych. Grały jak z nut, dokładając kolejne trafienia. Przeciwniczki musiały czekać na pomoc Podhala, by pokonać Młynarczyk. Pokonały ją samobójczym strzałem.

Agnieszka Timek okazała się najlepiej punktująca zawodniczka turnieju.! Znalazła się również w pierwszej szóstce All Stars ( razem z Łojek, w drugiej szóstce All Stars – Z. Lech, Mamak, Podlipni). Gratulujemy! To drugie wielkie wyróżnienie dla tej sympatycznej blondyneczki. Przypomnijmy, iż wcześniej wybrano ją najlepszą zawodniczką kwalifikacji do mistrzostw świata. Bardzo udany rok, do kolekcji brakuje co najmniej awansu do finału MP seniorek.
- Byłoby super, gdybyśmy przeszli Absolwent – mówi Agnieszka Timek. – Ten finał być świetny w naszym wykonaniu. „Wchodziło” mi, ale to zasługa dziewczyn z forkmacji. Wszystkie spięły się na to decydujące rozdanie. Teraz się cieszymy i bawimy.

„Podhale – mistrz, mistrz” – śpiewały uradowane dziewczęta. – Świętujemy głośno i radośnie – przekonuje mnie Karolina Łojek. – Wypełniłyśmy założenia taktyczne, w ataku i obronie byłyśmy perfekcyjne. To był bardzo udany dla nas turniej, trafiliśmy z formą.

- Pokazałyśmy na co nas stać – dorzuca Magdalena Mamak. – Trzy lata dobijaliśmy się na szczyt, aż wreszcie go zdobyłyśmy. Mam nadzieję, że teraz kierownik zaprosi nas na wykwitną kolację. Chyba na nią zasłużyłyśmy.

Bardzo szczęśliwa była Zuzanna Krzystyniak, najmłodsza w zespole. – To moje drugie złoto. W ubiegłym roku zdobyłam z zespołem tytuł w juniorkach młodszych. Każdy tytuł smakuje inaczej. Jestem przeszczęśliwa powiedziała Sportowemu Podhalu.
Anna Podlipni pochodzi z usportowionej rodziny. Nie tylko unihokejem żyje. Poszła w ślady taty, wielokrotnego reprezentanta kraju Zbigniewa i gra w ekstraklasowym zespole „szarotek”.

– W hokeju nie udało się sięgnąć po medal. Może w przyszłości, gdy okrzepniemy w lidze. Jestem przekonana, że to się zmieni – zapewnia. – Teraz jestem ogromnie szczęśliwa ze zdobycia mistrzostwa kraju. Turniej był trudny, bo wszystkie ekipy wiedziały po co przyjechały do Gdańska. Myśmy rozegrały świetny turniej, każda z nas chciała się pokazać z jak najlepszej strony. Pokazałyśmy też góralski, zadziorny charakter. Walczyliśmy w myśl zasady – jedna za wszystkich, wszystkie za jedną. Stanowiliśmy kolektyw.

Mecz finałowy góralki rozpoczęły od straty gola. Wyrównały po 5 minutach. Bramka Zuzanny Lech dodała skrzydeł nowotarżankom, które grały później jak w transie.
– Udało się zdobyć gola – mówi Zuzanna Lech. – Dostałam świetne podanie do Pauliny Dębskiej. Ten gol rozpoczął naszą dobrą passę. Dziękuję dziewczynom, bo bez nich nie byłoby radości z tytułu. To był najlepszy nasz turniej w sezonie. Byliśmy w każdym elemencie lepsze od rywalek. Świetnie Timek wykańczała akcję. Jestem wniebowzięta.

Nie należy zapomnieć też o ostatniej instancji, czyli Paulinie Młynarczyk, która strzegła „świątyni”.
– Wszystkie bramki są moje, bo mogłam zapobiec ich utracie – wykazuje wielką skromność. – Najtrudniejszy dla mnie był mecz z Trzebinią, bo vis a vis stała lepsza bramkarka. Miałam obawę, że trudno będzie ją pokonać. Moje obawy okazały się bezpodstawne. Teraz mogę wznieć puchar w górę i cieszyć się złotym medalem.
 

MMKS Podhale Nowy Targ – Jedynka Trzebiatów 9:2 (3:1, 2:0, 4:1)
Bramki dla Podhala: Timek 4, Mamak 3, Z. Lech, Florek.

MMKS Podhale: Młynarczyk (Gut) – Dębska, Z. Lech, Timek, Florczak, Podlipni – Łojek, Lasyk, Mamak, Tymek, Fryźlewicz – Florek, Kowalczyk, Gąsienica, Szeliga, Szewczyk - Krzystyniak.  Trener Arkadiusz Pysz.

Wszystkie mecze finałów:
PUKS Trzebinia – Jedynka Trzebiatów 4:5 karne
MMKS Podhale Nowy Targ – Energa Olimpia Osowa Gdańska 12:6
MMKS Podhale Nowy Targ – PUKS Trzebinia 5:3
Jedynka Trzebiatów – Energa Olimpia Osowa Gdańska 3:2
Energa Olimpia Osowa Gdańska – Jedynka Trzebiatów 0:6

Tabela:
1. MMKS Podhale - 9 pkt (bramki: 26-11)
2. Jedynka - 5 (10-15)
3. PUKS - 4 (13-10)
4. Energa Olimpia - 0 (8-21)

Tekst Stefan Leśniowski

 

Komentarze







reklama