Po pierwszej serii skoków rozgrywanej systemem KO prowadził Domen Prevc. Dzięki lądowaniu na 138. metrze zapewnił sobie przewagę w wysokości 0.8 punktu nad wiceliderem, Ryoyu Kobayashim (137 m). Do finału awansowało trzech reprezentantów Polski. Kamil Stoch (19. miejsce, 127 m) wyraźnie pokonał Dawida Kubackiego (33. miejsce, 122 m), Maciej Kot (22. miejsce, 127,5 m) okazał się lepszy od Pawła Wąska (39. miejsce 119,5 m), a Kacper Tomasiak (23. miejsce, 129,5 m) wyeliminował Alexa Insama. Junior popełnił spory błąd przy lądowaniu, bez niego mógłby uzyskać wyższe noty za styl.
Kot w swojej drugiej próbie pokazał, że skok z 1. serii nie był przypadkiem. Osiągnął 133 m i mimo że 131,5 m skoczył Tomasiak, udało mu się wyprzedzić kolegę z drużyny. Finalnie zajęli oni kolejno 17. i 19. miejsce. Rozdzielił ich Stoch, który w swoim ostatnim skoku w TCS osiągnął 129,5 m.
Walka o wtorkowe zwycięstwo była niesłychanie emocjonującą, a skoki dalekie. Konkurs wygrał Austriak Daniel Tschofenig. W drugiej serii odleciał aż na 140,5 metra, dodajmy ze skróconego rozbiegu. Tuż za nim uplasował się Domen Prevc, który w finale miał próbę na 138,5 metra. Trzecie miejsce zajął Ryoyu Kobayashi (138 m).
Stefan Leśniowski










