04.01.2026 | Czytano: 1371

MP. Spóźniony finisz

Gospodarze od pierwszego gwizdka sędziego zastosowali wysoki pressing. Nawet za bramką Szarotki już atakowali. Jakoś to górale przetrzymali i stworzyli sobie dwie wyśmienite okazje.



 
 Za pierwszym razem bramkarza wyręczyło spojenie słupka z poprzeczką, za drugim razem na raty bronił z poświęceniem i trafiony został w czułe miejsce. Musiał troszkę poskakać, by ból ustąpił. Za moment jednak akcja gospodarzy przyniosła im prowadzenie. M. Sadolewski z zawijasa trafił pod poprzeczkę. Nowotarżanie szybko doprowadzili do wyrównania. Rozegranie piłeczki po obwodzie i strzał Zachera  z dystansu. Piłeczka wylądowała w okienku bramki. Szarotka grała w przewadze. W takich samych okolicznościach gospodarze po raz drugi cieszyli się ze zdobyczy bramkowej. Panek zaledwie 39 sekund przebywał na ławce kar.
 
W 15 minucie doszło do starcia w  narożniku boiska za bramką gości. W efekcie karę meczu + 4 minuty  otrzymał Augustyn, a Zacher 10+2.  Górale najpierw  grali w podwójnym osłabieniu i bardzo szybko zostali ukarani.  W pojedynczej przewadze stracili kolejnego gola. Tercja trwała 42 minuty, stolik sędziowski miał kłopoty z rozszyfrowaniem kar i sędziowie co chwilę musieli do niego podbiegać. Transmisja internetowa też pozostawiała wiele do życzenia. Kamerzysta nie nadążał za akcją, pokazywał połowę gdzie nie toczyła się gra,  a wyłączanie dźwięku było irytujące.  
 
Sporo było dyskusji z sędziami i to z obu stron „barykady”. Mecz również w drugiej jej części się ciągnął. Gospodarze powiększyli przewagę z karnego, podyktowanego za bronienie w polu bramkowym. Miejscowi  stracili gola grając w osłabieniu. Pięknie przymierzył Chlebda i bramkarz został zaskoczony. Odpowiedź gospodarzy przyszła bardzo szybko.
 
Na początku trzeciej tercji Szarotka zdobyła gola i wierzyliśmy, że jeszcze powalczy o korzystny rezultat. Tym bardziej, iż za moment grała w podwójnej  liczebnej przewadze i zdobyła czwartą bramkę strzałem z dystansu (Bryniarski).  W 51 minujcie podyktowany został karny dla zespołu przyjezdnego. Zacher wykonał go bezbłędnie, wymanewrował bramkarz i posłał piłeczkę do pustej bramki. Szarotka złapała kontakt. No i się zaczęło. Nerwowo się zrobiło. Po obu stronach sypały się wykluczenia. 48 sekund przed końcem górale dostali szanse na wyrównania. Dodatkowo wycofali bramkarza. 5 sekund przed końcem mieli jeszcze wolnego z najbliższej odległości. Nie udało się. Szarotka może żałować pierwszej tercji.
 
Olimpia Łochów - Gorący Potok Szarotka Nowy Targ 6:5  (4:1, 2:1, 0:3)
1:0 M. Sadolowski – Sternicki  (5:37)
1:1 Zacher – Chlebda (8:44 w przewadze)
2:1 Sternicki – M. Sadolewski (12:21 w przewadze)
3:1 K. Skura – M. Skura (14:56 w podwójnej przewadze)
4:1 Sternicki – Moleń (16:26 w przewadze)
5:1  Ł. Sadolewski (26:10 karny)
5:2 Chlebda – Zacher (30:40 w przewadze)
6:2 Ł. Sadolewski – M. Sadolewski  (32:05)
6:3 Chlebda – Ligas (43:04)
6:4 Bryniarski – Zacher (49:16 w podwójnej przewadze)
6:5 Zacher (50:35 karny)
Olimpia: Udziela,  Szyszko, Wierzchołowski, Moleń, M. Skura, Sternicki, K. Skura, M. Sadolewski, Chrupek, Ł. Sadolewski, Karski, Guzek, Kostrzewa, Matusik, Kalata, Wyszyński, Tengli Olczak, Przyborowski, Wycech, Kraszewski.
Szarotka: Klimek, Augustyn, Ligas,  Chlebda, Kowalczuk, Stypuła, Panek,  Zacher, Pelczarski, P. Fryźlewicz, Pędzimąż, A. Fryźlewicz, Garb, Bryniarski.  
 
Stefan Leśniowski
 

Komentarze







reklama