Gospodarze już w 30 sekundzie objęło prowadzenie i wydawało się – po wczorajszej porażce – ze strata gola zdeprymuje górali. Nic z tego. W 10 minujcie Kamiński doprowadził do wyrównania. Na kolejne trafienie czekaliśmy do 39 minuty. Wtedy gospodarze grali w przewadze i ten handicap wykorzystali. Gospodarze w 46 minucie prowadzili 3:1, ale podopieczni Marka Ziętary wykorzystując liczebną przewagę złapali kontakt. Nie na długo, bo podwójną przewagę wykorzystali oświęcimianie. Wówczas trener Podhala wziął czas, wycofał Zająca z bramki, ale ten szybko wrócił między słupki, bo I. Baida podwyższył prowadzenie.
Sabers Oświęcim - MMKS Podhale Nowy Targ 5:2 (1:1, 1:0, 3:1)
1:0 Ziober – Zacharowicz (0:30)
1:1 Kamiński – Słowakiewicz (9:43)
2:1 Dubskij – Sokołow (38:38 w przewadze)
3:1 Hramyka – Ziober (45:24)
3:2 Kamiński – Horzelski – Słowakiewicz (47:33 w przewadze)
4:2 Mościcki – Ziober – Zacharowicz (53:52 w podwójnej przewadze)
5:2 I. Baida (56:59 w osłabieniu)
Sabers: Kusak – Sokołow, Mościcki, Zacharewicz, Dubskij, Ziober – Melnik, Pawlik, Hramyka, I. Baida, Sadowski - Chojęta, Bezerockij, Płatacz, Kuzak, Zając – Najsarek, Grebeniuk, Tondryk, Malinowski, Krawczenko. Trener Andriej Sidorenko.
MMKS Podhale: Zając – Majoch, Horzelski, Siergiienko, Słowakiewicz, Kamiński – Szlembarski, Kamieniecki, Bochnak, Malasiński, Jarczyk – Wikar, Nykaza, M. Gach, Żółtek, Łojas – Bryniarski, W. Węglarczyk. Trener Marek Ziętara.
Stefan Leśniowski










