W pierwszej tercji nie widzieliśmy goli. Tercja z lekkim wskazaniem na gospodarzy, oni też posłali więcej krążków na bramkę strzeżoną przez Zająca (13:6). Również druga zakończyła się bezbramkowym rezultatem. Zawodnicy z pola starali się, ale nie potrafili zaskoczyć bramkarzy. Tym razem w strzałach odsłona była bardziej wyrównana (13:11). Wynik został otwarty w 44 minucie i zrobili to gospodarze. Nowotarżanie mieli okazje, by zniwelować ten niekorzystny dla nich rezultat, ale nie wykorzystywali swoich sytuacji, a nawet nie zrobili krzywdy rywalowi grając w liczebnej przewadze. Oświęcimianie w 52 minucie wykorzystali taką okazję, grają w piątkę przeciwko czwórce górali. 130 sekund przed końcem trzeciej tercji Marek Ziętara zagrał va baque, wycofując Zająca z bramki, ale jego zawodnicy nie potrafili ulokować krążka w bramce strzeżonej przez Tyczyńskiego.
Sabers Oświęcim - MMKS Podhale Nowy Targ 2:0 (0:0, 0:0, 2:0)
1:0 Zacharewicz – Baida (43:01)
2:0 Kusak – Zacharewicz – Sokołow (51:56 w przewadze)
Sabers: Tyczyński – Sokołow, Mościcki, Zacharewicz, I. Baida, Ziober – Melnik, Pawlik, Hamryka, Dubskij, Bezorockij – Najsarek, Płatacz, Grebeniuk, Kuzak, Zając – Nowak, Chojęta, Tondryk, Krawczenko. Trener Aleksiej Trandin.
MMKS Podhale: Zając – Majoch, Horzelski, Siergiienko, Słowakiewicz, Kamiński – Szlembarski, Kamieniecki, Bochnak, Malasiński, Jarczyk – Wikar, Nykaza, M. Gach, Żółtek, Łojas – Bryniarski. Trener Marek Ziętara.
Stefan Leśniowski










