29.11.2025 | Czytano: 1391

MP. Poker Chlebdy

11-krotni mistrzowie Polski zmierzyli się z najsłabszym zespołem w lidze, który jeszcze nie zapunktował. Byli więc faworytami potyczki.


 
Może to kogoś zaskoczy, kto nie śledzi na bieżąco wydarzeń na parkietach unihokejowych, że kije skrzyżowały dwa najsłabsze zespoły w lidze. Tak, tak, nowotarżanie fatalnie rozpoczęli czempionat. Jeżeli jeszcze myślą o nawiązaniu rywalizacji o choćby czwarte miejsce premiowane grą w play off, to musieli ten  mecz wygrać.  
 
Górale wybrali się do grodu Kopernika w skąpym  składzie. Była więc obawa, że może być trudno. Tym bardziej, iż to torunianie objęli prowadzenie. Utrata gola jakby zdenerwowała górali, którzy szybko odpowiedzieli dubeltowo. Napraw Chleba oszukał obrońcę i zapakował ażurową piłeczkę pod poprzeczkę. Chwilę później Pelczarski urządził sobie slalom między graczami rywala i pokonał bramkarza. 21 sekund później strata piłeczki przez obrońcę i gospodarze doprowadzili do wyrównania. W 17 minucie miejscowi objęli prowadzenie. Gurski zza bramki wycofał piłeczkę niemal na połowę boiska, a stamtąd huknął D. Nowosielski i zatrzepotała w siatce.
 
Goście doprowadzili do wyrównania grając w przewadze. Trzeba przyznać, że po ładnej akcji. Zagranie Chlebdy na bramkę, a tam łopatkę kija dołożył Augustyn. Za moment Pędzimąż wpisał się na listę strzelców dając prowadzenie Szarotce. Przyjezdni jeszcze raz w tej części gry pokonali golkipera torunian, po akcji Pelczarskiego, który minął dwóch rywali i podał do Chlebdy.
 
W 51 sekundzie trzeciej tercji Chlebda podwyższył prowadzenie Szarotki. Za moment „zapakował” piłeczkę w okienko, po  krótkim zagraniu Pelczarskiego. Gdy za moment Chlebda ponownie wpisał się na listę strzelców (rozklepali nowotarżanie defensywę). Górale grali bez bramkarza, bo sygnalizowana była kara na gracza miejscowej drużyny. Wtedy stało się jasne, że po raz pierwszy w tym sezonie Szarotka wygra mecz za trzy punkty. Ojcem zwycięstwa był Łukasz Chlebda, który zaliczył pokera, czyli cztery gole pod rząd. Często określa to jako  haul – podwójna para goli.  Moment rozprężenia gości wykorzystali miejscowi, którzy zdobyli dwa gole.
 
TLU Kala Izolacje Toruń -Gorący Potok Szarotka Nowy Targ 5:11 (3:2, 0:3, 2:6)
1:0 Jastrzembski (9:59)
1:1 Chlebda – Augustyn  (10:24)
1:2 Pelczarski – Stypuła (11:03)
2:2  B. Olczak – Łęcki (11:24)
3:2 D. Nowosielski – Gurski (16:12)
3:3 Augustyn – Chlebda (26:43 w przewadze)
3:4  Pędzimąż – Pelczarski (29:27)
3:5 Chlebda – Pelczarski (38:28)
3:6 Chlebda – Pieprzak (40:51)
3:7 Chlebda – Pelczarski (43:59)
3:8 Chlebda – Augustyn ( (45:38 sygnalizowana kara, gra bez bramkarza)
3:9 Garb – Augustyn (52:28)
4:9 Ł. Nowasielski – Makowski (53:23)
5:9 Łęcki – B. Olczak (54:44)
5:10 Pieprzak - Chlebda (58:01)
5:11 Garb (58:56)
Kala Izolacje: Marchlewski, Brząkała,  Gurski, M. Janowicz, D. Janowicz, Popławski, Luzak, Ł. Nowasielski, D. Nowasielski, Długołęcki, Jastrzembski, Łęcki, B. Olczak, E. Olczak, Garason, Najdzion, Makowski.
Szarotka: Klimek, Augustyn, Chlebda, Stypuła, Zacher, Pelczarski, Jaskierski, Pędzimąż, Staszel, Garb, Pieprzak.
 
Stefan Leśniowski
 
 

Komentarze







reklama