22.11.2025 | Czytano: 2951

II liga. Nie mogło być inaczej

Dzisiejszy rywal Podhala jeszcze niedawno grał na zapleczu ekstraklasy. Teraz pikuje do trzeciej ligi. Jeszcze bez wygranej zamykał ligową tabelę.



 
Podhale było więc faworytem tej potyczki, ale… Pierwsze minuty spotkania należały do miejscowych. Dopiero po pięciu minutach goście przekroczyli linię środkową i zaczęła się ich przewaga. Udokumentowana została w 15 minucie golem. Strzelcem został najlepszy strzelec w drużynie – Bartosz Kurzeja. Trafił z okolic 11 metra na wprost bramki.   Podhale kontrolowało prze bieg wydarzeń na boisku. Były jednak momenty, że gospodarze „próbowali” atakować, ale ich akcje ofensywne załamywały się przed szesnastką. Tylko dwa strzały oddali w światło bramki strzeżonej przez Styrczulę, przyjezdni odpowiedzieli czterema. Również posiadali więcej stałych fragmentów - rzutów rożnych, wolnych czy wyrzutów z autu. Przewagę mieli w posiadaniu piłki 58:42.
 
Dwubramkowe prowadzenie na terenie rywala,  sprawiło, iż  goście spokojnie kontrolowali wydarzenia na murawie. Nie ustawali jednak w zwiększeniu zdobyczy bramkowej. Do bramki jastrzębian trafił Marcinho, który wszedł na boisko w 52 minucie. Tym samym górale wygrali z GKS-em w takim samym rezultatem jak podczas debiutu na drugoligowych boiskach.
 
GKS Jastrzębie – NKP Podhale Nowy Targ 0:3 (0:2)
0:1 Kurzeja 15
0:2 Vaclavik 42
0:3  Marcinho 66
GKS: Neugebauer – Tomal (46 Jukic), Kriegler, Wybraniec, Maczkowski, (90 Osipiak) Matysek, Gościniarek, Mroczko, Koczy, Kąkolewski (75 Siga), Baranowicz (46 Gronek). Trener Krzysztof Gorecko.
NKP Podhale: Styrczula – Michota (80 Kozarzewski), Kumorek, Salak, Seweryn (83 Pena), Vaclavik, Nowak (71 Purcha), Rubiś (83 Kupczak), Giel, (52 Marcinho),  Kurzeja, Chojecki.  Trener Tomasz Kuźma.
 
Stefan Leśniowski
 

Komentarze







reklama