W Tychach było gorąco jeszcze przed reprezentacyjną przerwą. Nie zakwalifikowanie się do Pucharu Polski mocno zabolało działaczy i kibiców. Można było się spodziewać pewnych ruchów i do nich doszło. Działacze zrezygnowali z Monto oraz Matiasa Lehtonena. Miejsce tego drugiego zajął inny Fin, Joel Kerkkanen, który ostatnio występował w Ilves Tampere, ale nie zdołał wywalczyć tam stałego miejsca. Dzisiaj obrońcy mistrzowskiego tytułu nie grali.
Grał za to drugi kameleon – katowicki GKS. Katowiczanie prezentowali zmienną formę. Ich dyspozycja była w każdym meczu wielką zagadką. W jednym meczu potrafią zaskoczyć rywala, w innych zaskakiwali samych siebie. Dzisiaj skrzyżowali kije z bytomską Polonia, rewelacją rozgrywek, która stawiała opór ale ostatecznie lepsi okazali się podopieczni Jacka Płachy. Kropkę nad „i” postawili dopiero strzałem do pustej bramki.
Jednak wszystkie oczy skierowane dzisiaj były na Oświęcim. Tam doszło do ciekawej konfrontacji na szczecie. Miejscowi podejmowali lidera z Sosnowca. Niewątpliwie zespół Zagłębia zasłużył na pochwały w tych dwóch rundach. W efektownym stylu awansował do Pucharu Polski, a w tabeli przerwę przesiedział na fortelu lidera. Trener gospodarzy nie był dotychczas zadowolony. Jego ekipa doznała zbyt dużo porażek, ale dzisiaj - szczególnie w trzeciej tercji – zbiła lidera. To był pojedynek dwóch najlepszych strzelców w lidze, Arona Chmielewskiego i Ołeksandra Peresunki. W tym pojedynku górą był ukraiński skrzydłowy, który dwukrotnie ulokował krążek w bramce rywala. Tym samym dogonił reprezentanta Polski w klasyfikacji strzeleckiej.
W Toruniu miejscowi zagrają z Cracovią i byli faworytami, bo poprzednie dwa spotkania Stalowe Pierniki pewnie wygrały – 8:3 u siebie i 5:2 na wyjeździe. Do końca pozostawały w grze o finałowy turniej Pucharu Polski. Krakowianie tylko w pierwszej tercji nawiązali walkę z gospodarzami. W kolejnych tercjach uwidoczniła się wyższość torunian.
W ostatnim meczu sanoczanie zmierzyli się z JKH. W poprzednich starciach podopieczni Rafała Bernackiego wygrali 2:1 i 6:0, a dzisiaj też nie mieli problemów z pokonaniem czerwonej latarni.
Unia Oświęcim – Zagłębie Sosnowiec 4:1 (1:0, 0:1, 3:0)
1:0 Kasperlik (1:54), 1:1 Jokinen (34:48), 2:1 Florczak (46:21), 3:1 Peresunko (48:03), 4:1 Peresunko (53:48 sygnalizowana kara),
STS Sanok – JKH GKS Jastrzębie 2:9 (0:1, 1:4, 1:4)
0:1 Kuzak (2:01), 0:2 Bagin (21:39 w przewadze), 1:2 Bukowski (23:52), 1:3 Urbanowicz (26:21), 1:4 Urbanowicz (31:04 w przewadze), 1:5 Adamek (33:23), 1:6 Urbanowicz (41:08), 1:7 Alho (48:47 w przewadze), 1:8 Ślusarczyk (55:41), 2:8 Kowalczuk (59:01 w osłabieniu), 2:9 Sihvonen (59:30 w przewadze)
GKS Katowice – Polonia Bytom 4:2 (2:0, 1:2, 1:0)
1:0 Wronka (13:27), 2:0 Hofman (19:07), 2:1 Sawicki (24:40), 3:1 Kosmęda (31:00), 3:2 Załamaj (39:07), 4:2 Fraszko (59:44 do pustej).
Energa Toruń – Comarch Cracovia 4:0 (0:0, 2:0, 2:0)
1:0 Syty (34:10 w przewadze), 2:0 Sedlak (30:30), 3:0 Sedlak (41:42), 4:0 M. Kalinowski (54:36)
| Mecze | Punkty | Z | Zdk | P | Pdk | Bramki | ||
| 1 | Zagłębie Sosnowiec | 17 | 35 | 11 | 1 | 5 | 0 | 69:40 |
| 2 | JKH GKS Jastrzębie | 17 | 34 | 8 | 4 | 3 | 2 | 58:35 |
| 3 | Unia Oświęcim | 17 | 34 | 10 | 1 | 4 | 2 | 68:42 |
| 4 | GKS Katowice | 17 | 34 | 9 | 1 | 5 | 2 | 52:37 |
| 5 | Energa Toruń | 17 | 31 | 9 | 1 | 6 | 1 | 76:55 |
| 6 | GKS Tychy (m, p) | 16 | 28 | 8 | 2 | 6 | 0 | 57:38 |
| 7 | Polonia Bytom (b) | 17 | 23 | 6 | 2 | 8 | 1 | 50:45 |
| 8 | Comarch Cracovia | 17 | 9 | 2 | 1 | 13 | 1 | 34:79 |
| 9 | STS Sanok | 17 | 0 | 0 | 0 | 17 | 0 | 26:119 |
Stefan Leśniowski










