Dzisiaj Warta spadła aż na trzeci poziom rozgrywkowy w naszym kraju. Ostatnie lata były koszmarne dla tego klubu. Zanotował dwa spadki. Po mizernym początku sezonu poznaniacy odzyskali wigor i wdrapali się na trzecie miejsce w ligowej tabeli. Mieli trzy „oczka” więcej od Podhala. Dzisiejsza konfrontacja była dwóch sąsiadujących ze sobą drużyn.
Wydarzenie miało wyjątkowy charakter. Było poświęcone uczczeniu Święta Niepodległości i historii wielkopolskiego patriotyzmu. Z tej racji gospodarze przygotowali uroczystą oprawę, z odtwarzaniem wydarzenia historycznego. Na murawie pojawili się rekonstruktorzy Wojsk Wielkopolskich – formacji, która w 1919 roku liczyła ponad 70 tysięcy żołnierzy. Podczas rekonstrukcji z głośników rozbrzmiał „Marsylianka Wielkopolska” – pieśń Powstania Wielkopolskiego. Symbolicznym momentem było wniesienie piłki meczowej przez aktora wcielającego się w Edmunda Szyca, jednego z ojców założycieli Warty Poznań.
Gospodarze przystąpili do meczu z jasnym celem – przełamania najszczelniej defensywy w lidze. Długo im się nie udało zrealizować planu, ale w drugiej połowie zdołali przełamać szyki obronne przy stałym fragmencie gry. Tym samym Podhale poniosło drugą porażkę w sezonie.
Pierwsza połowa tego nie potwierdziła, bo to górale kreowali grę, więcej czasu przebywali na połowie gospodarze. Stworzyli dwie golowe sytuacje, a rywal zaledwie jedną. Niemniej w tej części gry mało było szans strzeleckich. Taktyczna połowa.
Gospodarze w drugiej połowie byli groźniejsi. Z minuty na minutę ich ataki było groźniejsze. Wykorzystywali błędy głównie z prawej strony obrony górali. Ci też nie pozostawali dłużni i odpowiadali atakami i szansami golowymi, ale… Poznaniacy w 76 minucie wykorzystali złe ustawienie górali podczas rzutu rożnego i Jakubowski wpisał się na listę strzelców. Gospodarze zdecydowanie przeważali w końcówce i stwarzali sobie sytuacje na kolejne trafienia.
Momenty były
7 – Seweryn faulowany tuż przed polem karny, wychodząc sam na sam. Awdiejew zobaczył tylko żółtą kartkę.
8 – Giel z wolnego trafia w mur, piłka wychodzi na róg.
11 – Vaclavik próbował zaskoczyć bramkarza z dalszej odległości, ale zrobił to nieprezencyjnie i piłka pofrunęła nad bramką.
29 – dośrodkowanie z lewej strony, po którym wszyscy minęli się z piłką; aut zagrany na krótko i dośrodkowanie, strzał Stanka obok bramki.
36 - Nowak dośrodkował z wolnego, piąstkował bramkarz i Podhale wywalczyło rzut rożny.
37 – uderzenie Giela z głowy, ale kapitalnie obronił Przybylak.
44 – Lipień miał wręcz wymarzoną okazję z najbliższej odległości, ale spudłował. Futbolówka trafiła do niego po rzucie rożnym wykonanym przez Nowaka.
47 - Stefaniak dośrodkował z wolnego, Podhale wybiło, a strzał po zebraniu piłki Zalewskiego był niecelny.
53 – błąd Kumorka, który nie przeciął podania, zagranie Stefaniaka za plecy, a tam Stanek wygrał pozycje, lecz przestrzelił w dobrej sytuacji.
61 – świetna interwencja Przybylaka po wolnym Nowaka.
62 – groźna akcja gospodarzy. Styrczula obronił uderzenie Zylla i dobitkę Tondera
63 – dośrodkowanie przedłuża głową Giel, uderzył Lipień, bramkarz wybił piłkę na rożny.
67 – dośrodkowanie z wolnego Nowaka; Warta wybiła futbolówkę w aut.
75 – kapitalna interwencja Pena, który w ostatniej chwili zablokował strzał Tondera z 11 metrów.
76 GOL! 1:0 – po rzucie rożnym – dośrodkowanie Stefaniaka - zamieszanie w polu karnym, w którym zdołał uderzyć Jakubowski; Styrczula złapał piłkę, ale już za linią bramkową.
90+4 GOL! 2:0 - Tonder podcinką ulokował piłkę w nowotarskiej bramce
Warta Poznań – NKP Podhale Nowy Targ 2:0 (0:0)
1:0 Jakubowski 76
2:0 Tonder 90+4
Warta: Przybylak – Wojcinowicz, Waluś (58 Szymanek), Kumoch (72 Steblecki), Stanek (58 Tonder), Stefaniak, Dziedzic (72 Niedzielski), Zylla, Awdiejew, Jakubowski, Zalewski (58 Kornobis). Trener Maciej Tokarczyk.
NKP Podhale: Styrczula – Michota, Kumorek, Salak, Seweryn (84 Voszko), Vaclavik, Nowak (71 Mikołajczyk), Lipień (66 Penia), Giel (66 Hamed), Kurzeja, Chojecki (84 Rubiś). Trener Tomasz Kuźma.
Stefan Leśniowski










