26.10.2025 | Czytano: 1049

MP. Komperda show

Unihokeiści 11-krotnego mistrza kraju udali się na Burgera do Łodzi. Pojechali, by z apetytem go schrupać.



 
Bardzo ciekawa była pierwsza odsłona, w której obserwowaliśmy ataki z obu stron. Akcje zmieniały się jak w kalejdoskopie, ale zakończyła się wynikiem bezbramkowym. To nie znaczy, że nie było okazji, by ażurowy przedmiot ulokować w bramce. Więcej ich mieli gospodarze, ale na drodze piłeczki do siatki stawał świetnie dysponowany Komperda. Obronił soczyste strzały, wyszedł obronną ręką z dwóch pojedynków oko w oko. Tylko raz piłeczka znalazła się za jego plecami, ale koledzy nie dopuścili do tego, by przekroczyła linię bramkową.  Na dobrą sprawę to górale mogli pierwsi ulokować ją w bramce, ale Bryniarski nie wykorzystał idealnego podania Chlebdy. Ostatni z wymienionych oraz Pelczarski próbowali pokonać Przybylskiego soczystymi strzałami z dystansu. Jeszcze Augustyn z bliska nie potrafił zmusić go do kapitulacji.
 
Dopiero w 33 minucie doczekaliśmy się gola. Gospodarze wcześniej mieli trzy wyborne sytuacje, ale Kompreda kapitalnymi interwencjami  ich zatrzymał. W tym fragmencie gry  przyjezdni nie stworzyli sobie klarownej okazji. Odnotować można jedynie strzał Stypuły. Gdy gospodarze grali w przewadze (druga w tym meczu)  Dyśko strzałem spod bandy posłał piłeczkę do bramki. Nowotarżanie szybko odpowiedzieli, a dokładnie Chlebda, który dopadł odbitą piłkę pod bramką i ulokował ją pod poprzeczką. Po tym golu Przybylski mógł się wykazać między słupkami.
 
W trzeciej tercji tempo akcji spadło. Sporo było szarpanej gry, niedokładnych podań i błędów. Po jednym z nich Nowakowski wyprowadził gospodarzy na prowadzenie. Chwilę później miejscowi grali z przewagą jednego zawodnika, ale przyjezdni dobrze się bronili. Cztery i pół minuty przed zakończeniem odsłony goście dostali prezent w postaci wykluczenia z gry zawodnika Cochise. Wykorzystali to. Chlebda z dystansu pokonał Przybylskiego. Końcówka była bardzo emocjonująca, z obu stron były desperackie ataki, ale nie wyłoniły zwycięzcy. Dogrywka. Złotą bramkę zdobył Stypuła.
 
AZS PŁ Cochise Łódź - Gorący Potok Szarotka Nowy Targ 2:3 D (0:0, 1:1, 1:1; 0:1)
1:0 Dyśko – Nowakowski (32:29 w przewadze)
1:1 Chlebda (35:31)
2:1 Nowakowski – Hubicki (45:37)
2:2 Chlebda – Zacher (56:58 w przewadze)
2:3  Stypuła - Chlebda (61:13)
Chochise: Przybylski - Wroński, Fijałkowski, Hubicki, Michna, Dyśko, Malicki, Kwaśniewski, Beneks, Leśniewski, Prałat, Targoński, Wiktorek, Pałczyński, Kaźmierczak, Klemczak, Góra, Nowakowski, Nowak.
Szarotka: Komperda - Augustyn, Chlebda, Stypuła, Panek, Hamrol, Zacher, Pelczarski, Gospodarski, Pędzimąż, P. Fryźlewicz, Gospodarski, A. Fryźlewicz, Pędzimąż, Garb, Pieprzak, Bryniarski, Klimowski, Dobrzyński.
 
Stefan Leśniowski
 

Komentarze







reklama