W obecnym sezonie Chojniczance nie idzie najlepiej, ale sytuacja jest dynamiczna. Drużyna jest w strefie spadkowej, a jej ostatnie wyniki są mieszane – dwie porażki, dwa remisy i jedno zwycięstwo w zaległym meczu ograła Hutnika. W ostatnich tygodniach klub zatrudnił nowego trenera, Marka Brzozowskiego. Zwycięstwa potrzebne są Chojniczance jak rybie woda. Czy atut własnego boiska, kibice - sprawiają, że gospodarze mają szanse na poprawę sytuacji w ligowej tabeli, nawet z tak wyżej notowanym przeciwnikiem?
A Podhale? Należy do drużyn, które częściej dzielą się punktami niż wygrywają. Nowotarżanie mają problemy z utrzymaniem ciągłości formy w trakcie meczu. W ostatniej kolejce na własne życzenie zremisowało z Sandecją, chociaż miało wszystko w swoich rękach, ale jeden błąd okazał się zbyt kosztowny. Kosztował górali utratę dwóch punktów. W Chojnicach kolejny remis po stronie podopiecznych Tomasza Kuźmy.
To gospodarze w pierwszej częściej byli w posiadaniu piłki i częściej zagrażali bramce Styrczuli. Już w 7 minucie świetną okazję zmarnował Eizenchart, który otrzymał idealnie w tempo podanie od Bąkiewicza, ale z bliska przeniósł piłkę nad poprzeczką. Kolejna sytuacja dla gospodarzy miała kilka minut później. Dalekie wysokie podanie trafiło do Sabali, ale ten z bliska nieczysto trafił w piłkę. Z kolei Juchymowycz oddał celny strzał, ale na posterunku był Styrczula. Strzał Koziny został zablokowana, a dobitka Guilherme minęła światło bramki. Piłkę jak na tacy otrzymał Sabala, ale uderzył bardzo niecelnie. Goście kilka razy przedostali się pod bramkę strzeloną przez Primela, ale w najgroźniejszej sytuacji wyręczył go Goliński, który niemal z linii bramkowej wybił groźny strzał Celemęckiego.
W drugiej połowie również nie doczekaliśmy się gola. Ta połowa nie różniła się od pierwszej Na lepszej drodze do zdobycia gola byli gospodarze W 49 min. Kozina był sam na sam ze Stryczulą, ale bramkarz górali był górą. Kozina jeszcze wycofał piłkę, która po uderzeniu zatańczyła na linii bramkowej. 82 min. Kamiński nie opanował piłki w dogodnej sytuacji. W 95 min. zakotłowało się pod bramką gości. Próbował Żywicki, ale został zablokowany, a atomowe uderzenie Guilherme było niecelnie. Goście mieli dwie sytuacje, obi Vaclavik. za pierwszym razem piłka pofrunęła nad bramką, a drugi strzał był również niecelny
Chojniczanka Chojnice – NKP Podhale Nowy Targ 0:0
Chojniczanka: Primel – Bykow (70 Tkocz), Juchymowycz, Goliński, Eizenchart (80 Gutowski), Olejnik (59 Żywicki), Szibata (59 Szczepanek), Guilherme, Bąkowicz, Kozina (80 Kamiński), Sabala. Trener Marek Brzozowski.
NKP Podhale: Styrczula – Michota, Voszko, Salak, Pena, Vaclavik, Cielemęcki (70 Hamed\), Rubiś (59 Mikołajczyk), Purcha (59 Lipień), Kurzeja (90+1 Giel), Chojecki. Trener Tomasz Kuźma.
Stefan Leśniowski
Fot. Wojciech Piepiorka/Weekend FM










