18.10.2025 | Czytano: 3016

II liga. Tak blisko (+zdjęcia)

W ubiegłym tygodniu dobiegła seria 11 spotkań Podhala bez porażki. Przerwał ją Świt. Czy to był wypadek przy pracy? Na to pytanie miała dać odpowiedzieć konfrontacja z Sandecją.



 
Na nowotarskim boisku spotkali się starzy znajomi z trzecioligowych boisk. Te zespoły w ubiegłym sezonie rywalizowały o prawo gry w drugiej lidze. Oba dopięły swego, przy czym  nowosądeczanie zrobili to bezpośrednio, a górale musieli rozgrywać baraże. Bilans wzajemnych spotkań na poziomie ligowym był remisowy. Sandecja w roli gospodarza wygrała 2:1 i w takim samym stosunku uległa w Nowym Targu.  
 
Po trzech kwadransach zespołem lepszym byli gospodarze. Stworzyli  sporo sytuacji, ale tylko jedną potrafili wykorzystać. Chojecki wpisał się na listę strzelców. Podhale kompletnie  zneutralizowało rywala. Ten nie potrafił uwolnić się od wysokiego pressingu, miał problemy we własnym polu karnym i przed nim. Sandecja nie oddała celnego strzału.   


 
W drugiej połowie Sandecja była bardziej aktywna niż w pierwszej części meczu. Brakowało jednak strzałów, a gdy piłka już znalazła się w bramce Podhala, to arbiter odgwizdał pozycję spaloną Wołsztyńskiemu. Sytuacja kontrowersyjna.  Podhale  często przechwytywało piłkę i wyprowadzało kontrataki i wydawało się, że nic się mu nie przytrafi.  Wystarczył jeden błąd i zdeterminowana  Sandecja doprowadziła do wyrównania.
 
Momenty były
9 – Michota z dystansu próbował zaskoczyć bramkarza, ale piłka poszybowała wysoko nad bramką.
11 – rajd Rubisia lewą flanką, dograł do Kurzei na piąty metr na krótki słupek, a ten nie trafił.
18 – Lipień uderzył z dystansu, piłka poszybowała  wysoko nad bramką.
20 – piłka długa z wolnego Seweryn a sprawił sporo problemu Jeleniowi.
26 GOL! 1:0 – Michota z lewej strony z wysokości pola karnego  dograł w szesnastkę do Kurzei oddał strzał zablokowany przez obrońcę. Piłka trafiła do Chojeckiego, który z okolic 16 metrów prostym podbiciem trafił do siatki.
40 – Lipień przedarł się prawą stronę wbiegł w pole karne, oddał strzał, ale Jeleń nie dał się zaskoczyć.
43 – Pietraszkiewicz z narożnika pola karnego uderzył, ale…”Panu Bogu w okno”.
58 – Seweryn  główkował na 11 metrze, wprost w bramkarza.
60 – Seweryn uderzył z ostrego kąta bardzo niecelnie.
63 - Lipień ruszył sam z kontrą  ograł dwóch rywali, ale na trzecim się zatrzymał. Szkoda, że nie podał Kurzei, który był na czystej pozycji.
68 – przechwyt piłki przez Marcinho, kontra zakończona strzałem Chojeckiego obronił bramkarz.  
 71 – Wolsztyński dostał piłkę za obrońców, był sam  przed bramkarzem i trafił do siatki. Sędzia uznał, że był na pozycji spalonej. Ogromna kontrowersja.
74 – Seweryn trafił w boczną siatkę po rykoszecie.
78 – czerwona kartka dla fizjoterapeuty Podhala.
 82 GOL! 1:1 – Brenkus  trafił we słupek, piłka trafiła do Oure, a ten posłał ją do bramki.
88 – Michota z dystansu ostemplował poprzeczkę.
 
NKP Podhale Nowy Targ – Sandecja Nowy Sącz 1:1 (1:0)
1:0 Chojecki (Kurzeja)  26
1:1 Oure 82
NKP Podhale: Styrczula – Michota, Voszko, Salak, Seweryn, Vaclavik, Lipień (64 Marcinho), Rubiś (69 Nowak), Purcha (69 Pena), Kurzeja, Chojecki. Trener Tomasz Kuźma.
Sandecja: Jeleń – Błyszko (57 Oure), Pleśnierowicz, Skałecki, Ziętek (46 Ćwieląg), Kasprzak, Kołbon, Talar, Pietraszkiewicz (57 Brenkus), Wolsztyński, Piszczek (85 Ogorzały). Trener Łukasz Mierzejewski.
 
Stefan Leśniowski
Foto Maciej Gębacz
 

Komentarze







reklama