06.09.2025 | Czytano: 4428

II liga. Podhale na czele tabeli! (+zdjęcia)

Do stolicy Podhala zjechał rewelacyjny beniaminie ze Skierniewic, który preferuje ofensywny styl. W swoim składzie ma bramkostrzelnego napastnika Kamila Sabiłło.



 
Ten „gość” był postrachem bramkarzy w trzeciej lidze i kontynuuje snajperską passę po awansie do drugiej ligi. Przebił już barierę 150 bramek w biało-niebiesko-żółtych barwach. W tym sezonie już 6 razy pokonywał bramkarzy przeciwników. W swoim mieście nazywają go… polskim Jamiem Vardym. Na tego gracza muszą zwrócić szczególną uwagę defensorzy Podhala.  Unia strzela dużo bramek, a z tym problem mają górale. Liczyliśmy dzisiaj na przełamanie w tym elemencie ekipy Tomasza Kuźmy. Spotkały się zespoły z najlepszą ofensywą i z drugiej strony z defensywą.
 
W pierwszych 45 minutach lepsze wrażenie zrobili gospodarze. Ich wysoki pressing uniemożliwiał wyprowadzenie składnej akcji z własnego nawet ;pola karnego. Efektem takiej gry były błędy gości i jeden z nich w 5 minucie został przez górali wykorzystany.


 
Po godzinie gry przycisnęli przyjezdni. Wykonywali seryjnie stałe fragmenty gry. Coś się zacięło w grze gospodarzy. Unia gra pressingiem i wymuszała  straty na góralach. Goście byli bliscy wyrównania w 71 minucie, na szczęście Voszko wybił piłkę z linii bramkowej.  Goście z impetem atakowali, ale Podhale dowiozło wygraną do końcowego gwizdka. Tym samy Podhale zostało liderem i jedynym zespołem bez porażki.  
 
Momenty były
1 – Podhale mogło objąć prowadzenie, bo błędzie Wolińskiego gdyby Kurzeja dokładniej dograł.
5 GOL! 1:0 – wyrzut z autu w pole karne. Zamieszanie na przedpolu bramki. Kurzeja „dziubnął” piłkę w stronę Cielemęckiego, który sprytnie odegrał do Chojeckiego, a ten spokojnie strzelił z około ośmiu metrów.
10 – świetnie uderzył Chojecki, odchodząca piłka minimalnie minęła przeciwległy słupek.
20 – Chojecki zza pola karnego, niewiele się pomylił.
20 – pomyłka gospodarzy i Melich próbował przelobować Styrczulę, który wysoko wyszedł z bramki.
28 – świetna okazja gości. Czarnecki z powietrza z 14 metrów uderzył nad bramką.
32 – Cielemięcki zdecydował się na strzał z ok. 40 metrów. To mogło zaskoczyć bramkarza.
41 – kontra gości. Turek kończy ją trafieniem w…boczną siatkę.
43 – składna akcja gospodarzy lewą flanką, zagranie Chojeckiego na drugi słupek do Kolumbijczyka, a ten trafił w boczną siatkę.
47 – Pena uderzył  z 17 metrów w środek bramki.
48 - Melich pudłuje z główki z pięciu metrów. Doskonale dograł mu Sołtysiński.
49 – Cielemięcki wysoko nad poprzeczką z 20 metrów.
62 – centrostrzał Czarneckiego mógł zaskoczyć Styrczulę.  
71 – Sabiłło urwał się lewym skrzydłem, ściął do środka i posłał piłkę obok wychodzącego z bramki Styrczuli. Voszko już był na murawie, to jeszcze wybił się i głową zatrzymał piłkę, która wcześniej weszła w kozioł po odbiciu od nogi Styrczuli.
75 – Rubiś uderzył prosto w Murawskiego.
78 - kombinacyjne rozegranie rogu przez skierniewiczan, piłka trafiła do Sabiłły, który jednak nie szukał strzału, a dośrodkował na dalszy słupek, ale Kamińskiego uprzedził go0 Pena
 79 -  Murawski na 20. metrze uprzedził Lipnia, który był jeszcze blokowany przez jednego z rywali.
83 - Wrona strzelił z główki, ale za lekko, bo dobrze blokował go Pena.
84 – Kurzeja mógł zamknąć mecz. Uderzył po długim rogu, ale  Murawski skrócił kąt.  
86 – Voszko z wolnego  posłał piłkę wysoko nad bramką.
87 -  Jendryka ściął  z prawego skrzydła do środka i strzelił lewą nogą, ale niecelnie.
90+3  - Sabiłło pada w polu karnym Podhala. Sędzia pokazuje, że nie było faulu. Kapitan Unii na pewno próbował wykorzystać, że wyprzedzał rywala. Sytuacja bardzo na styku. Jeszcze żółtą kartkę ogląda Makuch za dyskusję.
 
NKP Podhale Nowy Targ – Unia Skierniewice 1:0 (1:0)
1:0 Chojecki (Cielemęcki) 5
NKP Podhale: Styrczula – Michota, Voszko, Salak, Pena, Vaclavik, Chojecki (65 Rubiś), Seweryn (65 Lipień), Mikołajczyk, Kurzeja (90+2 Giel), Cielemięcki (62 Marcinho). Trener Tomasz Kuźma.
Unia: Murawski – Straus, Kamiński (80 Kosiora), Makuch, Czarnecki (80 Wrona), Sabiłło, Woliński, Sołtysiński (74 Kononow), Kosior, Turek (57 Jensdryka), Melich (57 Toporkiewicz). Trener  Kamil Socha.
 
Stefan Leśniowski
Foto Krzysztof Garbacz
 
 

Komentarze







reklama