22.02.2025 | Czytano: 1832

MPJMł. Finał nie dla „Szarotek” (+zdjęcia)

Mistrzostwa Polski juniorów młodszych dotarły do fazy finałowej. Dzisiaj na nowotarskim lodowisku rozegrano półfinały.

Liczono, że własne lodowisko będzie sprzymierzeńcem „Szarotek”. Niestety  zespół z miasta piwnego obnażył wszystkie wady drużyny ze stolicy Podhala. Podhalanie tylko 20 minut dotrzymywali kroku rywalowi, który w kolejnych odsłonach odjechał im w ekspresowym tempie.
  
W pierwszych 20 minutach nie widzieliśmy gola. Była to odsłona, w której sporo było niedokładności i indywidualnych prób rozwiązania akcji. Były sytuacje, że dwóch na jednego jechało na bramkę rywala i ten bez krążka nie dostał go od kolegi. Była też kilka kotłowań pod bramką. W końcówce tyszanie przejęli inicjatywę i mieli dwie dogodne okazje do otworzenia wyniku. Odnotować należy, że żaden z graczy nie złapał kary. To świadczy o tym, że tercja był mało agresywna z obu stron.
 
Na początku drugiej tercji nareszcie zobaczyliśmy  składną i zespołową  akcję.  Podanie ze skrzydła do nadjeżdżającego kolegi, a ten pokonał Nawrota. Za chwilę tyszanie mogli po raz drugi ulokować krążek w bramce Podhale, ale Myszka  nie wykorzystał karnego. Co się odwlecze… Podhale złapało karę, a tyszanie szybko przewagę wykorzystali, z bliska wpychając krążek do bramki. Melniczuk zaledwie 16 sekund odbywał karę. Błędy, błędy w defensywie Podhalan sprawiali, iż tyszanie dochodzili do dobrych pozycji. Nie wszystkie błędy zdołał naprawić Nawrot. W 34 minucie nie zdołał zatrzymać Wiszniewskiego. W końcówce tyszanie, którzy do tego momentu grali zdyscyplinowanie, nagle w krótkim odstępie czasu złapali dwie kary.  Górale wykorzystali podwójne osłabienie rywala.
 
Ci nie mieli nic do stracenia i wydawało się, że zaatakują, by odrobić straty. Niestety Podhalu zabrakło argumentów. Niby nowotarżanie próbowali atakować, ale nie wypracowywali groźnych sytuacji. Za to ich przeciwnik podwyższył powadzenie, można rzec po takiej nijakiej akcji. Nie upłynęło dużo czasu i znowu tyszanie skarcili Podhalan, z których całkowicie uszło powietrze i rywal skarcił ich jeszcze raz.   
 
Triumfatorzy  w jutrzejszym finale (13.30) zmierzą się z JKH GKS Jastrzębie, które w drugim półfinale pokonało bytomską Polonię 3:1. Ta skrzyżuje kije o brązowy  medal (10:00) z „Szarotkami”.  
 
MMKS Podhale Nowy Targ – MOSM Tychy 1:6  (0:0, 1:3, 0:3)
0:1 Lewandowski – Bochyński (20:20)
0:2 Matera – Kantor – Kamianicki (28:17 w przewadze)
0:3 Wiszniewski – Lewandowski (33:04)
1:3 Budzyk – Bocheński (39:05 w podwójnej przewadze)
1:4 Malczyk (47:17)
1:5 Wiszniewski – Lewandowski (50:07)
1:6 Czeniawskij – Malczyk (50:43)
MMKS Podhale: Nawrot  – Bocheński, Budzyk, Mielniczuk, Michalski, Duda – Marek, Serwatko, Jastrzębski, Kolendowicz, Rusnak –Radwański, Wojnar, Tkaczenko, Suchecki, Parszywka  - Walicki, Jędrol, Burczyk, Węglarczyk.   Trener Grzegorz Brejta
MOSM: Juszczyk - Tańczyk, Matera, Lewandowski, Bochyński, Wiszniewski - Kamianicki, Kozielski, Myszka, Rutkowski, Malczyk - Kędra, Sobecki, Łakwa, Kantor, Czerniawskij - Zawadzki, Kościelniak, Czochra, Połącarz, Skowroński. Trener Łukasz Sokół
 
Stefan Leśniowski
 

Komentarze







reklama