07.01.2024 | Czytano: 2506

MHL. Postawili się liderowi (+zdjęcia)

Do stolicy Podhala zjechał lider, który miał być sprawdzianem dla podopiecznych fińskiego szkoleniowca „Szarotek”.

Niektórzy twierdzili, iż bytomianie z łatwością poradzą sobie z góralami. Chyba tak samo myśleli i…zostali zaskoczeni. Tymczasem mecz był bardzo wyrównany. Przez dwie tercje obaj bramkarze mieli niemal identyczna ilość strzałów i również solidarnie przepuścili dwa krążki do swojej „świątyni”. Po pierwsze bezbramkowej odsłonie, górale w 28 min. objęli prowadzenie.  Odpowiedź gości była jednak natychmiastowa. Po raz drugi wyszli na prowadzenie i wydawało się, że na drugą przerwę udadzą się z jednobramkowym prowadzeniem. Tymczasem 6 sekund przed przerwą bytomianie doprowadzili do wyrównania. Zabrakło koncentracji w końcówce.  Taki gol „do szatni” musi boleć.
 
Miało też konsekwencje na początku trzeciej odsłony. ,Bytomianie po raz pierwszy w meczu objęli prowadzenie. Góralom udało się doprowadzić do wyrównania, ale w końcówce ostanie słowo należało do przodownika ligi.
 
 MMKS Podhale Nowy Targ  - Polonia Bytom 3:4 (0:0, 2:2, 1:2)
1:0 Jarczyk (27:32)
1:1 Panzeca – Wilk – Bajon (31:26)
2:1 Michalski – K. Malasiński – Bochnak (34:26 w przewadze)
2:2 Bajon (39:54)
2:3 Kasianczuk – Bajon – Bodora (43:35)
3:3 Bochnak – Jarczyk – Szlembarski (47:28)
3:4 Sadowski – Panzeca – Bodora (58:44)
MMKS Podhale: Klimowski – Bury, Guzy, Jarczyk, K. Malasiński, Długopolski – Wikar, Pudzisz, J. Malasiński, T. Kapica, Pudzisz – Szlembarski, Wikar,  Michalski, Żółtek, Sergiienko, Gach– Bochnak.    Trener Markku Kylionen.
Polonia: Kołodziej – Bodora, Bąk, Baron, Augustyniak, Panzeca – Proszek, Gurzyński, Kasprzyk, Sadowski, Wicher – Wilk, Stępień, Wybiral, Kociszewski, Kasianczuk – Kozak, Łaptinow.
 
Stefan Leśniowski
 

Komentarze







reklama