15.08.2023 | Czytano: 2243

IV liga: Derby dla Watry! (+zdjęcia)

Białczanie walczyli o kolejne ligowe punkty w starciu z Wierchami. Na własnym terenie, zespół Lubania podejmował gości z Limanowej.

Watra Białka Tatrzańska – Wierchy Rabka – Zdrój 3:0 (2:0)
1:0 Dudek (Zębala) 28
2:0 Sławecki (Ł. Młynarski) 35 głową po rzucie rożnym
3:0 Sławecki (Ł. Młynarski) 72 głową po rzucie wolnym
Watra: Kudła – Gruszecki, Sławecki, Kociołek, Kostrzewa (46 Płonka), Ł. Młynarski (74 Lutsenko), Zębala (85 Lupa), M. Młynarski (65 Bigos), Konieczny, Masłowski, Dudek
Wierchy: Żuk – Pragnący, Szczepański I, Motłoch (10 Stolarczyk (75 Domek)), Styrczula, Kornaś (60 Szczepański II), Sobek (60 Sieg), Pająk, Wójciak (75 Czech), Florek, Burnat

Pierwszy raz w tym sezonie mianem faworyta można było określić beniaminka z Białki Tatrzańskiej. Watra solidną zaliczkę wywalczyła już w pierwszej połowie, schodząc do szatni z dwubramkowym prowadzeniem. Po przerwie, białczanie przypieczętowali triumf, zachowując trzecie czyste konto w trzecim ligowym spotkaniu! Rabczanie na premierowe trafienie w tym sezonie muszą jeszcze poczekać.

Momenty były:
15 – Po rzucie rożnym Szczepański główkuje blisko światła bramki.
28 – GOL 1:0! Kontra Zębali lewą stroną wzdłuż linii bocznej. Dośrodkowanie na dalszy słupek, efektownym wolejem zamyka Dudek.
35 – GOL 2:0! Dośrodkowanie Ł. Młynarskiego z narożnika boiska. Piłka trafia w centrum szesnastki, gdzie idealnie głową trafia Sławecki.
54 – Dwie sytuacje bramkowe po stronie gospodarzy. Najpierw Zębala w doskonałej pozycji uderza niecelnie z głowy, za moment próbę Dudka paruje Żuk.
72 – GOL 3:0! Ł. Młynarski z rzutu wolnego posyła długie podanie w okolice piątki. Pozycje w powietrzu wygrywa Sławecki, zdobywając drugie trafienie z głowy w tym spotkaniu.
80 – Po kontrze Burnat w sytuacji sam na sam próbował zmieścić futbolówkę po krótkim rogu. Doskonała interwencja Kudły na linii ratuje Watrę.
84 – Niepewna interwencja Kudły stwarza sytuację dla Wójciaka. Uderzenie ofensora rabczan z najbliższej odległości było jednak dalekie od ideału.

Lubań Maniowy – Limanovia Limanowa 0:0 (0:0)
Lubań: Lipka – Zaika, Firek, Chlipała, Sobuś, Bryja (55 Misiura), Potoniec, Kasperczyk (64 Hutyria), Jandura (75 Cherniauski), Duda (80 Magdziarczyk), Pluta (75 Wajsak)
Limanovia: Pietrzak – Palacz (70 Kulig), Ciesielski, Żaba (87 Gacal), Kurczab, Matras, G. Mus, Kurek, Nowak (55 Krzyżak), Bruliński, Bandarenka

Nie było to przyjemne widowisko dla oka kibica. Od samego początku starcia w Maniowach dużo pracy miał arbiter. Masa fauli zabijała płynność w grze, w związku z czym nie oglądaliśmy wielu klarownych okazji na zdobycie bramki. W drugiej odsłonie na boisku rosła przewaga maniowian, których sytuacje mocno skomplikowała druga żółta kartka dla Sobusia.

Momenty były:
15 – Pluta po szybkiej wymianie podań na prawym skrzydle, złamał do środka i uderzył bardzo blisko lewego słupka!
28 – Dynamiczna szarża Dudy zakończona zgraniem na środek do Kasperczyka. Po rykoszecie strzał napastnika stracił na sile i padł łupem bramkarza.
38 – Nowak z dystansu huknął obok prawego pręta bramki.
39 – Po stracie w środku pola, futbolówka trafia do Palacza. Zejście do prawej strony zakończone odważnym strzałem obok prawego słupka.
55 – Duda uderza zza narożnika szesnastki. Strzał celny, jednak zbyt czytelny by zaskoczyć Pietrzaka.
58 – G. Mus po rykoszecie stempluje spojenie bramki strzeżonej przez Lipkę.
66 – Strzał głową Pluty ofiarnie paruje Pietrzak! Dobitka Hutyri za słaba by zagrozić bramkarzowi z Limanowej.
70 – Rajd Pluty od połowy boiska kończy się uderzeniem obok prawego słupka.
85 – Drugą żółtą kartkę ogląda Sobuś. Lubań ostatnie minuty musi sobie radzić w osłabieniu.
90+5 – Druga żółta kartka dla Kurczaba za faul taktyczny. Siły na murawie wyrównane.

Krzysztof Kościelniak 

Komentarze







reklama