W pierwszej rundzie górale pokonali dzisiejszego rywala 2:1, ale przystępowali do meczu z ujemnym bilansem bezpośrednich spotkań (3 zwycięstwa – remis – 4 porażki). Dzisiaj zdołali doprowadzić do wyrównania. W sześć minut znokautowali rywala (trzy gole), który po pierwszej straconej bramce z karnego kompletnie się rozkleił.
Pierwsza połowa męczyła oczy obserwatorów. Gra nie kleiła się obu zespołom. Sporo było niedbałości i brakowało klarownych sytuacji. Były próby dośrodkowania, ale … tylko próby, bo piłki nie trafiały do adresatów. W 43 min. Podhale zdobyło gola z karnego, ale nie można po grze powiedzieć, że było to zasłużone prowadzenie. Taka jest jednak piłka, że wystarczył faul w szesnastce.

Ten gol trafił mocno rywala, który po przerwie był jeszcze mocno oszołomiony. Ochał nie będzie dobrze wspominał wyprawy w góry, widocznie powietrze dla niego było zbyt ostre, bo również drugiego gola zawalił. To jeszcze bardziej podcięło skrzydła gości, którzy za moment kolejny raz zostali trafieni. To jednak nie był koniec, bo Antkowiak z 30 metrów z wolnego trafił do siatki. To było sześć minut, które wstrząsnęły przyjezdnymi. To zmusiło trenera gości do zmian. Od razu wymienił czterech graczy.
Momenty były
14 – Mazgoła z dystansu broni Szymajda.
16 – Karmański w dogodnej sytuacji szukał krótkiego rogu i trafił w boczną siatkę.
27 – Lis z wolnego, Szymajda „wypluł” piłkę, ale Chmielenko go uratował.
35- Geniec z dystansu niewiele się pomylił, piłka minimalnie minęła słupek.
42 – Ochał sfaulował Karmańskiego w polu karnym i arbiter wskazał na „wapno”.
43 GOL! 1:0 – karnego wykorzystał Płatek. Bramkarz rzucił się w jedną stronę, a zawodnik Podhala posłał futbolówkę w drugi stronę.
48 GOL! 2:0 – Ochał popełnił fatalny błąd, który chciał głową zgrać piłkę do bramkarza i wykorzystał to Antkowiak.
50 GOL! 3:0 - zagranie Antkowiaka do Żurka do „pustaka” .
54 GOL! 4:0 – Antokowiak z 30 metrów z wolnego pokonał Rudolfa. Futbolówka tuż przy słupku po ziemi wpadła do bramki.
66 – główkował Twardowski, piłka pofrunęła nad bramką.
73– Gdowik ciągniony za koszulkę prze Karmańskiego w polu karnym.
74 GOL! 4:1 – Geniec bez problemowo wykorzystał karnego.
89 – 18 – letni Wojas bliski trafienia, ale na posterunku był jego rówieśnik między słupkami drużyny przyjezdnej.
NKP Podhale Nowy Targ - Sokół Sieniawa 4:1 (1:0)
1:0 Płatek 43 karny
2:0 Antkowiak 48
3:0 Żurek (Antkowiak) 50
4:0 Antkowiak 54 wolny
4:1 Geniec 74 karny
Podhale: Szymajda – Michota (62 Drobnak), Kawula, Chmielenko, Żołądź – Bezpalec, Żurek, Karmański (85 Wojas) – Burnat (62 Rubiś), Antkowiak, Płatek (72 Szynka). Trener Szymon Szydełko.
Sokół: Rudolf – Geniec, Jeż (55 Twardowski), Skała, Lis, Wawryszczuk, Pikiel (55 Oziębło), Feret (55 Tarała), Ochał (72 Gdowik), Majka, Mazgoła (55 Persak). Trener Arkadiusz Baran.
Stefan Leśniowski
Zdjęcia Maciej Gębacz










