Ostatnie dobre wyniki nowotarskiego rywala wywindowały go aż o pięć miejsc w górę tabeli. Udało im się zdobyć osiem punktów i strzelić siedem bramek. Defensywa Podhalan musiała uważać na Janaszka, który ostatnio był w świetnej dyspozycji strzeleckiej. W rundzie wiosennej miał już na koncie cztery trafienia. Nie trzeba dodawać, że jest najskuteczniejszym graczem KSZO. Goście liczyli, że strzelecką formą odnajdzie Czernij, który stracił prowadzenie w klasyfikacji snajperów.
W czym nowotarżanie mogli upatrywać szansy na wygraną? A no w tym, że goście w meczach wyjazdowych niezbyt dobrze sobie radzą. W rundzie rewanżowej zremisowali dwa spotkania, na dwa rozegrane, a w 11 meczach sezonu zdobyli zaledwie 9 „oczek”. Warto przytoczyć jeszcze statystykę meczów bezpośrednich. Podhale u siebie wygrało aż pięć kolejnych spotkań z tym rywalem, a w czterech ostatnich nie straciło gola strzelając siedem. Ostatni raz ostrowianie wygrali w Nowym Targu 11 marca 2017 roku (1:0). Rywal miał już dość braku wygranej poza domem i liczył na przełamanie. Jesienią w Ostrowcu Świętokrzyskim padł remis 1:1. Goście przełamali złą passę w Nowym Targu. Nie przegrali, byli bliscy wywiezienie kompletu punktów, ale w trzeciej minucie doliczonego czasu gry górale wyrównali.

Pierwsze trzy kwadranse nie mogły porwać zziębniętych kibiców. Do 30 minuty nie odnotowaliśmy żadnej dogodnej okazji z obu stron, a także strzału w światło bramki. Podhale zaczęło od wysokiego pressingu, ale szybko rywal się z niego uwolnił i przejął inicjatywę. Goście lepiej prezentowali się w ofensywie. Podhale dopiero w ostatnich 10 minutach zaatakowało, przejęło inicjatywę, ale Antkowiak nie potrafił z dwóch idealnych sytuacji ulokować piłki w siatce. Burek do 318 minut bez straty gola, przed pierwszym gwizdkiem, dorzucił kolejne 45 minut.

Druga połowa wypisz, wymaluj podobna do pierwszej. Początek dla gości, którzy prowadzili grę, ale ich ataki załamywały się przed szesnastką. Końcówka dla gospodarzy, ale długo nie potrafili rozmontować defensywy rywala. Ale końcówka meczu była zaskakująca. W pierwszej minucie doliczonego czasu gry goście objęli prowadzenie z karnego, ale dwie minuty później Podhale doprowadziło do wyrównania.
Momenty były
0- miła uroczystość, wręczenie Drobnakowi koszulki z numerem 150, symbolizującym ilość rozegranych spotkań w barwach Podhala.
1 – starcie Szynki z Jarzynką wyglądało groźnie, ale po chwili obaj podnieśli się z murawy.
29 – po rzucie rożnym piłka wybita została na 18 metr, stąd uderzył Brągiel wprost do koszyczka Szymajdy.
32 - Nawrot, zdaniem sędziego, próbował wymusić rzut karny i ujrzał żółtą kartkę.
37 – Antkowiak próbował zaskoczyć Burego strzałem z szesnastki; piłka pofrunęła nad bramką.
43 – główkował na piątce Antkowiak, ale znowu piłka minęła bramkę.
53 – po główce Drobnaka piłka wylądowała na górnej siatce bramki.
56 – świetnie wykonany wolny przez Nawrota, obrońca Podhala w ostatniej chwili uprzedził Domagałę.
59 – wrzutka Nawrota, łapie Szymajda.
69 – Szynka zdecydował się na strzał z dystansu i piłka po rękach Burka odbiła się od słupka.
70 –po dośrodkowaniu z rzutu rożnego przez Żurka główkował Chmielenko, ale piłka minęła bramkę.
72 – strzał głową Żołędzia obronił Burek.
88 – Chmielenko z 40 metrów próbował zaskoczyć Burka.
90+1 GOL! 0:1 - faulowany Janaszek w polu karnym i Nawrot z jedenastki nie daje szans na obronę Szymajdzie.
90+3 GOL! 1:1 – Szczepański trafiła w słupek i dobitka Antkowiaka przyniosła im wyrównanie.
90+5 – czerwona kartka dla Nawrota.
NKP Podhale Nowy Targ - KSZO Ostrowiec Świętokrzyski 1:1 (0:0)
0:1 Nawrot 90+1 karny
1:1 Antkowiak 90+3
Podhale: Szymajda – Michota, Kawula, Chmielenko, Drobnak (61 Szczepański) – Bezpalec, Burzyński (67 Karmański), Żołądź – Burnat (61 Żurek), Antkowiak, Szynka (78 Płatek). Trener Szymon Szydełko.
KSZO: Burek – Jarzynka, Maidaniewicz (86 Mażysz), Bełczowski (71 Czernij), Brągiel, Mężyk, Nawrot, Janaszek, Domagała, Lipka (78 Zdyb), Kafel. Trener Rafał Wójcik.
Stefan Leśniowski
Zdjęcia Andrzej Pabian










