15.02.2023 | Czytano: 2256

MPJM. Marzeniom trzeba pomóc (+zdjęcia)

AKTUALIZACJA (zdjęcia) W Sanoku trwają mistrzostwa Polski juniorów młodszych. Już w drugim dniu „Szarotki” stanęły przed dylematem „być albo nie być” w czwórce walczącej o medale.



 
A wszystko za sprawą wczorajszej porażki z Tychami po dogrywce oraz wygranej tyszan z Łodzią (6:1). Również oświęcimianie pokonali ekipę z Łodzi, więc Podhale musiało wygrać, by pozostać w grze o awans do półfinałów.  
 
Zaczęło dobrze. Wybroniło liczebną przewagę, samo nie wykorzystało 34-sekundowej podwójnej przewagi, ale w pojedynczej zdobyło gola. Uderzenie spod niebieskiej, zmiana lotu krążka i Bogdanow skapitulował.  Radość nie trwała długo. Zbyt dużo miejsca pozostawili górale rywalowi w swojej tercji i krążek – wydawało się, że padnie łupem Zająca - wpadł do siatki  „Szarotki” szybko odzyskały prowadzenie. Zaledwie 5 sekund potrzebowały, by wykorzystać przewagę. Zaraz po wznowieniu gry padła bramka.  Ponieważ młodzież zbyt często przekraczała przepisy, więc za moment to nowotarżanie musieli się bronić w czwórkę.  Po wyjściu z ławki kar  nowotarżanin wychodził sam na sam z bramkarzem  i został sfaulowany. Arbiter skrzyżował ręce nad głową dając znak, że będzie karny. Nie został wykorzystany przez Łojasa.  


 
W drugiej tercji sporo było chaosu – niedokładnych podań, indywidualnych wyprowadzań go z własnej tercji, co powodowało straty. Sytuacji klarownych  można było policzyć na palcach jednej ręki. Po jednej takiej stracie przy wyjściu z tercji unici ulokowali krążek w bramce, na szczęście dla górali, arbitrzy po naradzie nie uznali gola. Górale nie wypracowali sobie okazji nawet grając w przewadze, więcej, sfaulowali przy kontrze przeciwnika. Oświęcimianie, mimo iż nie pełne 2 minuty grali w przewadze, lepiej ją rozegrali i doprowadzili do wyrównania. W końcówce tercji zespoły zdobyły po golu i na drugą przerwę schodziły przy wyniku nierozstrzygniętym.  
 


Trzecia tercja rozstrzygnęła losy spotkanie. Niestety nie po myśli „Szarotek”. Unici wykorzystali grę w przewadze, chociaż najpierw górale dostali taką szansę, ale ją zmarnowali. W końcówce Szoferowskij powędrował na ławkę kar, trener Podhala wycofał bramkarza i… oświęcimianie postawili kropkę nad „i”. Porażka sprawiła, iż nowotarżanie nie awansowali do strefy medalowej. MVP w zespole Podhala wybrano Zająca.


 
Unia Oświęcim - MMKS Podhale Nowy Targ 5:3 (1:2,  2:1, 2:0)
0:1 Rączka – Sroka (7:01 w przewadze)
1:1 D. Baida – Prokopiak – Szoferowskij (10:01)
1:2 Gudych – Siergiienko (10:45 w przewadze)
2:2 I. Baida – Prokopiak – Kot (33:22 w przewadze)
2:3 Siergiienko (36:50)
3:3 I. Baida – Kot – D. Baida (36:13)
4:3 Prokopiak – I. Baida – Szoferowskij (44:30 w przewadze)
5:3 I. Baida – D. Baida (59:26 w osłabieniu)
Unia: Bogdanow – Prokopiak, Szoferowskij, Płonka, D. Baida, I. Baida – Korotycz, Kukla, Witek, Wróbel, Nowak – Mościcki, Staniecko, Dawid, Ziober, Majerczyk – Ludwinek, Kot, Tondryk, Ćwiek, Domalewski.  Trener Witold Magiera.
MMKS Podhale: Zając– Bury, Bryniarski, Łojas, Żółtek, Rączka -  Kowalenko, Gudych, Grebeniuk, Siergiienko, Czyrkin – Gercyk, Węglarczyk, Kopytko, Zaręba, Sroka – Gach, Rusnak, Błach. Trener Marek Ziętara.
 
Stefan Leśniowski
 

Komentarze







reklama