06.01.2023 | Czytano: 5428

PHL. Rekord godny księgi Guinnessa (+zdjęcia i tabela)

AKTUALIZACJA (wyniki i tabela) „Nic nie może wiecznie trwać. Co zesłał los trzeba będzie stracić’ – śpiewała Anna Jantar. Kibice Podhala liczyli, że fatalna seria porażek dobiegnie końca.



 
No bo z kim  przerwać złą passę jeśli nie z zespołem z dolnych rejonów tabeli.  Z zespołem, który wydawał się być  w zasięgu górali. Tak przynajmniej się wydawało, ale… Tylko wydawało. Podhale nadal śrubuje niechlubny rekord i ma już na koncie 24 porażki z rzędu.  Rekord godny  wpisu  do  księgi rekordów Guinnessa.
 
O pierwszej tercji można tylko tyle powiedzieć, że się odbyła. Niechlujna gra z obu stron, mnóstwo strat, niecelnych podań, rwanych akcji i… anemicznych strzałów.  Sytuacji godny odnotowania jak na lekarstwo. Najlepsze mieli Moden i Biernacki, obaj nie trafili do pustej bramki. Ten pierwszy miał lepszą okazję od kolegi, sam był zdziwiony, że nie trafił. Aż złapał się za głowę. Sosnowiczanie przeważali, ale ich strzały nie robiły wrażenia na Polaku. Nie mieli też żadnego pomysłu na rozegranie przewagi, nawet podwójnej (33 sekundy). Rozgrywali wolno krążek, na stojąco i Podhalanie z łatwością się wybronili. Sami zaś tylko z kontry, z dystansu próbowali skruszyć Spesznego. W ostatniej minucie Svitana przechwycił krążek na niebieskiej w własnej tercji, pognał z nim na bramkę, jednak  obrońca go dogonił i strzał nie był na tyle precyzyjny, by zaskoczył bramkarza.


 
Podhale na początku drugiej tercji dostało grę w przewadze. Gra nie układała się nowotarżanom, ale - gdy do końca kary pozostawała sekunda -  Svitana uderzył z koła bulikowego i trafił pod poprzeczkę nad ramieniem Spesznego. Odpowiedź gości była natychmiastowa. Błąd w defensywie, strata krążka i Rzeszutko w sytuacji sam na sam nie dał najmniejszych szans na skuteczną interwencję Polakowi. Dwukrotnie górale  grali w przewadze, ale nie mieli pomysłu na rozmontowanie defensywy przeciwnika. Gdy Pawlenko  opuścił ławkę kar zdobył gola, po dwójkowej akcji sam na sam z Polakiem. Bezpański krążek został przejęty przez sosnowiczan i Sikora podwyższył prowadzenie.


 
W trzeciej tercji Podhalanie dostali szansę na złapanie kontaktu, ale gry w przewadze nie wykorzystali. Statycznie była rozgrywana i nie mogła być skuteczna. Krążek znalazł drogę do siatki, ale gospodarzy. Akcję zainicjował Witecki, a sfinalizował Kozłowski. Z aktywów Podhala odnotować należy uderzenie w słupek Szlembarskiego. On oraz Jarczyk mogli podobać się w tym meczu.
 
Tauron Podhale Nowy Targ – Zagłębie Sosnowiec 1:4 (0:0, 1:3, 0:1)
1:0 Svitana – Przygodzki – Kudin (22:20 w przewadze)
1:1 Rzeszutko – Krawczyk – Moden  (23:02)
1:2 Pawlenko – Kozłowski – Michałowski (36:54)
1:3 Sikora – Bucenko  (38:55)
1:4 Kozłowski - Witecki (46:06)
Podhale: Polak - Tomasik, Mrugała, Jarczyk, Neupauer, Wielkiewicz – Kudin, Aleksandrow, Przygodzki, Svitana, Maunula – Wikar, Zorko, Worwa, Worona, Słowakiewicz – Szlembarski, P. Wsół, Bochnak, Soroka, J. Malasiński.   Trener Aleksandr Belavskis.
Zagłębie: Speszny – Naróg, Andriejkiw, Witecki, Kozłowski, Pawlenko – Choperia, Kotlorz, Moden, Rzeszutko, Blomqvist – Krawczyk, Michałowski, Kogut, Nahunko, Piotrowicz – Gniewek, Opiłka, Sikora, Bucenko, Bernacki. Trener Grzegorz Klich.

W pozostałych meczach:  Jastrzębie – Cracovia 4:3 K, Unia – Toruń 4:3 K, Sanok – Katowice 2:5.
 
1 Tauron Re-Plast Unia  Oświęcim 30 67 124-69 18 5 5 1
2 Comarch Cracovia 31 66 125-73 18 4 5 4
3 GKS Tychy (p) 30 60 93-60 15 7 7 1
4 GKS  Katowice (m, sp) 30 60 93-70 19 0 8 3
5 JKH GKS Jastrzębie 30 52 84-70 13 3 9 4
6 Marma Ciarko STS Sanok 30 41 69-85 11 3 14 2
7 Zagłębie Sosnowiec 30 26 54-94 7 1 17 3
8 KH Energa Toruń 29 23 77-123 6 1 18 3
9 Tauron Podhale Nowy Targ 31 10 54-135 2 0 25 4
 
Po nazwie drużyny: rozegrane mecze; zdobyte punkty; stosunek bramek; zwycięstwa za trzy punkty; zwycięstwa za dwa punkty po dogrywce lub karnych; porażki; porażki po dogrywce lub karnych premiowane punktem.

Stefan Leśniowski
Zdjęcia Andrzej Pabian

Komentarze







reklama