21.10.2022 | Czytano: 3102

PHL. Kolejna gorzka pigułka (+zdjęcia)

AKTUALIZACJA (wyniki + tabela) „Szarotki” do meczu z Stalowymi Piernikami przystępowały w większą liczbą pytań niż odpowiedzi. Obrywa się wszystkim, może poza szwedzkim golkiperem, ale ten już strzeże bramki Unii.



 
Sugeruje się, że zastąpi go Przemysław Odrobny, ale na razie między słupkami muszą sobie radzić młodzi golkiperzy. Pamiętamy, iż w poprzednim sezonie Paweł Bizub dostawał dużo szans i nie zawiódł. Nawet selekcjoner drużyny narodowej dostzregł, że zrobił duży postęp i powołał go do szerokiej kadry. Może trzeba bardziej zaufać młodym bramkarzom?  Kolejne pytanie, to kto zacznie wreszcie strzelać, bo skuteczność woła o pomstę do nieba. Najważniejszej pytanie, to kiedy w końcu górale się przełamią i wygrają. Okazja dzisiaj była spora, bo Energa nie błyszczy. W sześciu ostatnich meczach zdobyła zaledwie trzy punkty, po przegranej w karnych z GKS-em Tychy i wygranej u siebie z po dogrywce z Zagłębiem Sosnowiec. Ostatni komplet punktów  zdobyli torunianie  w spotkaniu z... Podhalem (7:0), ponad miesiąc temu. Ci,  którzy liczyli na przełom w grze Podhala – srodze się zawiedli. Zresztą w tym sezonie nie pierwszy raz sympatycy „Szarotek” musieli przełknąć gorzką pigułkę.


 
Rozpoczęło się od kontuzji arbitra. Sędzia został opatrzony i z plastrem na brodzie kontynuował swoją pracę. Chwilę później Zając zwijał się na tafli po ataku Słowakiewicza. Nowotarżanin powędrował na ławkę kar, a Korenczuk dał prowadzenie przyjezdnym.  Ten sam zawodnik wykorzystał następną przewagę, gdy kolejną  karę, tyle, że 2:2 min.,  odsiadywał Słowakiewicz. Podhale miało problemy z przedostaniem się do tercji rywala, a jeśli już udało się  w niej znaleźć, to brakowało dokładnego podania czy strzału. Torunianie zdecydowanie lepiej radzili sobie w ofensywie.  Ich akcje były składne i płynne, i pod bramką Klimowskiego często dzwoniono na alarm. Młody golkiper  dobrymi interwencjami naprawiał błędy  kolegów z pola.  
 
W drugiej tercji długo nic się nie działo ciekawego. Oba zespoły atakowały, ale nie wypracowały klarownych sytuacji. Aż do momentu, kiedy Jelinek otrzymał karę mniejszą. Torunianie przez cały czas przebywali w tercji „Szarotek”, a wyszli z niej dopiero wtedy, gdy krążek znalazł się w nowotarskiej bramce. Podhale również miało okazję grać w przewadze i również zdołało ją wykorzystać. Svitana pokonał Studzińskiego strzałem w krótki róg.

 
Trzecią odsłonę torunianie rozpoczęli z przewagą dwóch graczy, bo Wielkiewicz za niesportowe zachowanie otrzymał 2+10 minut. Nie przyjął tego dobrze i   jeszcze przed rzuceniem krążka na rozpoczęcie tercji Wielkiewicz otrzymał dodatkowo karę meczu. Torunianie mieli grać  75 sekund w piątkę przeciwko trzech, ale już po 19 sekundach pokonali Klimowskiego. Gospodarze bezradni w ataku, popełniający błędy w defensywie, no i stracili kolejna bramkę.  Po najładniejszej akcji, przerzut krążka z jednej strony do nieobstawionego Szeci. W końcówce gospodarze wykorzystali grę podwójną przewagę.  Odpowiedź gości była szybka i równie z
 
Tauron Podhale Nowy Targ – KH Energa Toruń 2:6 (0:2, 1:1, 1:3)
0:1 Korenczuk – K. Kalinowski – Jaworski (4:26 w przewadze)
0:2 Korenczuk – K. Kalinowski – M. Kalinowski (8:54 w przewadze)
0:3 Koskinen – Elomaa – Jeskanen (30:12 w przewadze)
1:3 Svitana – Przygodzki – F. Kapica (35:45 w przewadze)
1:4 Viitanen – K. Kalinowski – Elomaa (40:19 w podwójnej przewadze)
1:5 Szecsi – Korenczuk – K. Kalinowski (48:27)
2:5 Przygodzki – Worona – Neupauer  (56:28 w podwójnej przewadze)
2:6 Elomaa - Korenczuk - Jaworski  (56:52 w podwójnej przewadze)
Podhale: Klimowski  – Mrugała, P. Wsół, Wielkiewicz, Neupauer, Kamiński  -  Zorko, Aleksandrow, F. Kapica, Svitana,  Przygodzki – Jelinek,  Volrab, Fric, Słowakiewicz, Maunula - Szlembarski, Soroka,  Bochnak, Worona, Worwa.  Trenerzy Juraj Faith i Marcel Skokan.
Toruń:  Studziński – Ahonen, Szecsi, M. Kalinowski, K. Kalinowski, Wenker – Augstkalns, Gimiński, Jeskanen, Koskinen, Viitanden – Jaworski, Robertson, Korenczuk, Elomaa, Syty – Schafer, Napiórkowski, Zając, Mackowski, Olszewski. Trener Teemu Elomo.
 
W pozostałych meczach: GKS Katowice – Cracovia 3:1, Re –Plast Unia Oświęcim – GKS Tychy 2:5, Zagłębie Sosnowiec – STS Sanok 3:0
 
1 Re-Plast Unia  Oświęcim 13 29 53-25 9 1 3 0
2 GKS  Katowice 12 27 35-22 9 0 3 0
3 GKS Tychy 13 23 37-28 7 1 5 0
4 Comarch Cracovia 11 19 42-31 6 0 4 1
5 JKH GKS Jastrzębie 13 19 19-28 6 0 6 1
6 Zagłębie Sosnowiec 13 15 28-35 4 1 7 1
7 Marma Ciarko STS Sanok 12 15 31-38 5 0 7 0
8 KH Energa Toruń 11 15 40-38 4 1 5 1
9 Tauron Podhale Nowy Targ 14 6 21-61 2 0 12 0
 
Po nazwie drużyny: rozegrane mecze; zdobyte punkty; stosunek bramek; zwycięstwa za trzy punkty; zwycięstwa za dwa punkty po dogrywce lub karnych; porażki; porażki po dogrywce lub karnych premiowane punktem.
 
Stefan Leśniowski
Zdjęcia  Andrzej Pabian  

Komentarze







reklama