Los sprawił, że dwie drużyny typowane do triumfu w Pucharze Podhala spotkały się już na etapie ćwierćfinału.
Podhale od początku chciało postawić swoje warunki i to ze strony przyjezdnych napływało więcej ataków. Trzykrotnie w pierwszej odsłonie cuda między słupkami wyczyniał Artur Świerad, dając Lubaniowi szansę na dalszą walkę z faworytem. Po przerwie obie drużyny w dalszym ciągu zachowywały czujność w defensywie i wiele wskazywało, że o awansie rozstrzygnie konkurs jedenastek. Nerwów przed loterią oszczędził nowotarżanom Jakub Burnat, który dziesięć minut po zameldowaniu się na placu gry, uderzeniem przy słupku ustalił wynik spotkania. Kolejnym przeciwnikiem Podhala będzie świetnie spisujący się beniaminek ligi okręgowej - Orkan, który spróbuje sprawić niespodziankę korzystając z atutu własnego boiska.
Lubań Maniowy – NKP Podhale Nowy Targ 0:1 (0:0)
0:1 Burnat 86
Lubań: Świerad – Bałos, Firek, Górecki, Chlipała, Hajdara (65 Mańko), Pluta, P. Duda (80 Quintanilha), Jandura, Bryja (55 D. Duda), Skydan (46 Kasperczyk)
Podhale: Szymajda – Bodziuch (75 Burnat), Mazurek, Wajsak, Majeran, Mikołaj Styrczula (46 Rakowski), Żurek, Żołądź, Szczepański (46 Płatek), Antkowiak (60 Szynka), Banik (75 Cuber)
kk/