30.09.2021 | Czytano: 3551

PHL. Koncentracja jest niezbędna

Zaszczytu otwarcia ósmej kolejki spotkań PHL dostąpiły zespoły Cracovii i Podhala.



 
 Związkowi działacze pragną zwiększyć zainteresowanie PHL i stąd wprowadzili mecze w czwartek, które transmitowane są bezpłatnie w serwisie YouTube.  Derby Małopolski w przeszłości zapowiadały się  wielce atrakcyjne, gdyż oba zespoły toczyły zacięte boje, ale aktualnie „Szarotki” nie dysponują taką siłą rażenia jak dawniej. Młody zespół z Nowego Targu dwukrotnie przegrał bardzo wysoko. Z JKH 0:10 i  Zagłębiem Sosnowiec 2:10. Z kolei „Pasy”  grają co dwa dni i potyczka z „Szarotkami” była dla nich szósta w  ciągu dwunastu dni.  We wtorek stoczyły pasjonujący bój z mistrzem kraju. W czwartkowym starciu były  zdecydowanym faworytem.
 
Faworyt w pierwszych 20 minutach posiadał inicjatywę, ale nie potrafił pokonać dobrze usposobionego Bizuba. W strzałach lepsi byli gospodarze 14:5.  „Szarotki” dwukrotnie w tej tercji grały w liczebnej przewadze, ale nic z niej nie wynikało. Za pierwszym razem mogło dość do powtórki z poprzednich spotkań i straty gola. Na szczęście Shirley przegrał pojedynek oko w oko z Bizubem. Podczas drugiej przewagi tylko na moment górale założyli „zamek” w tercji rywala, ale strzału nie oddali. Najlepszą okazję w  tej tercji miał B. Wsół, który po podaniu F. Kapicy zza bramki trafił w parkan golkipera „Pasów”. 19 sekund przed końcem pierwszej części na ławkę kar powędrował kapitan Cracovii, który nieprzepisowo zatrzymał szarże Bondaruka.
 
Pierwsze minuty drugiej odsłony były obiecujące w wykonaniu gości. Najpierw grali w przewadze i założyli „zamek”, a Majoch trafił  w słupek.  Potem okazje na otwarcie wyniku mieli: B. Wsół, Szurowski i Soroka. Z drugiej strony idealną zmarnował Dziurdzia po podaniu Bodrowa. Krakowski napastnik otrzymał krążek stojąc tyłem do bramki „Szarotek”, odwrócił się i  uderzył wprost w bramkarza.  Gospodarze dopiero w połowie meczu, grając w przewadze i w dodatku podczas sygnalizowanej kary, zdobyli gola dającego im prowadzenie. Krążek po uderzeniu Saura spod niebieskiej linii wylądował w górnym rogu bramki strzeżonej przez Bizuba. Na 2:0 podwyższył D. Kapica, który najpierw z ostrego kąta próbował zaskoczyć Bizuba, ale ten się nie dał pokonać. Przechwycił krążek, objechał bramkę, ograł obrońcę i posłał go do siatki. Podhalanie też umieścili krążek w krakowskiej bramce, jednak było to równo z syreną na drugą przerwę i sędziowie, po analizie wideo, nie uznali gola.
 
Na początku trzeciej tercji górale grali w przewadze i… stracili gola. Tomasik zgubił krążek na rzecz Woroszyło, który zagrał do Jacenki i ten w sytuacji sam na sam nie dał szans Bizubowi. Kolejny raz zabrakło czujności, koncentracji.  Był to siódmy stracony gol w przewadze! Chwilę później Koluszowi przytrafił się kiks i Kinnunen, który wskoczył na taflę z ławki kar w samotnym najeździe pokonał nowotarską ostatnią instancję.  Więcej goli już nie było.
 
Niedzielne spotkanie „Szarotek” z Tychami zostało przełożone na wtorek (5 październik) z powodu …wesela. Stan cywilny w sobotę zmienia Maciej Sulka.
 
Comarch Cracovia - Tauron Podhale Nowy Targ 4:0  (0:0, 2:0, 2:0)
1:0 Saur – D. Kapica – Gula (30:24 w przewadze)
2:0 D. Kapica – Bodrow – Nemec (38:16)
3:0 Jacenko – Woroszyło (40:53 w osłabieniu)
4:0 Kinnunen – D. Kapica (41:38)
Cracovia: Pierewozczikow- Saur, Gula, D. Kapica, Bodrow, Nemec – Jaracz, Mueller, Brynkus, Kamiński, Csamango -  Kinnunen, Gosztyła, Woroszyło, Jacenko, Shirley, Mueller, Dziurdzia, Bezwiński, Augustyniak. Trener Rudolf Rohaczek.
Podhale: Bizub  – Kolusz, Mrugała, Pugołowin, Bryniczka, Bondaruk – Szurowski, Sulka, Siuty, Majoch, Franek – Tomasik, J. Michalski, F. Kapica, Słowakiewicz, B. Wsół – Kamieniecki, P. Wsół.  Soroka, T. Kapica, Soroka, W. Bochnak. Trener Andriej Gusow.
 
Stefan Leśniowski
 

Komentarze







reklama