21.09.2021 | Czytano: 5034

PHL. Po prostu wstyd. Podsumowanie piątej kolejki

Tauron Podhale ma problem z grą w przewadze. W klasyfikacji straconych goli w przewadze przewodzi w lidze. Pięć razy „Szarotki” zostały skarcone grając w piątkę przeciwko czwórce przeciwników.



 
- Po prostu jest mi wstyd – przyznał Andriej Gusow. -  Już nie mogę ludziom w oczy patrzeć. Nie pamiętam w swojej karierze czy to zawodniczej czy trenerskiej żeby w trzech meczach we własnej hali, tracić pięć goli w przewadze. Nie wiem co robić, na jakich zawodników stawiać. Po stracie gola na 1:1 zaczęliśmy przeciągać zmiany.  Ponad półtorej minuty zawodnicy przebywali na lodzie i przeciwnik nie omieszkał to wykorzystać.  
 
Całkowicie w odmiennym nastroju był Marek Ziętara. Nie ma się czego dziwić. Nie tylko wywiózł komplet punktów z rodzinnego miasta, ale  cieszył się, bo gra jego zespołu naprawdę mogła się podobać. Wszystko co robili jego zawodnicy było przemyślane, a gdy znaleźli się w tercji przeciwnika, to kłuli swoimi żądłami jak podrażnione osy. To kolejny dobry występ jego teamu. Był jak dobrze naoliwiony  mechanizm.
 
- Dwie szybko zdobyte bramki po wyrównaniu na 1:1  dały nam trochę spokoju w grze. Nasz spokój zakłócony został stratą bramki do szatni. W trzeciej tercji łapaliśmy niepotrzebne kary, które mogły sprawić, iż mecz mógł się wymknąć spod naszej kontroli. Dobrze jednak broniliśmy osłabienia, a gol zdobyty w tym okresie rozstrzygnął losy meczu. Wygrana w pełni zasłużona. Byliśmy zespołem dojrzalszym  - podkreślił Marek Ziętara.   
 
Nie ma mocnych na Katowice
 
GieKSa pokonała na wyjeździe Cracovię, która w lutym przegrała 1:10.  Cracovia atakowała i próbowała grać uważnie w obronie, ale goście pokazali, że świetnie przygotowali się do nowego sezonu. Mecz zakończył się wynikiem 3:1 dla drużyny Jacka Płachty. 
 
Atak i obrona 
 
Nie zawiodło spotkanie w Toruniu, gdzie KH Energa podejmował JKH GKS Jastrzębie. Gospodarze dobrze prezentowali się w ataku, a w bramce świetnie spisywał się Conrad Molder. Kibice wiele razy oklaskiwali udane zagrania torunian, w tym ataki Roberta Arraka. Estończyk miał udział przy trzech golach dla swojej drużyny, zdobył bramkę oraz zaliczył dwie asysty. Mistrzowie Polski rozczarowani schodzili do szatni. Jastrzębianie inaczej wyobrażali sobie początek sezonu, bo w trzech meczach wygrali raz. 
 
Oddech ulgi
 
"Po wygranej Unii z Zagłębiem dało się słyszeć oddech ulgi, bo nikt nie spodziewał się, że po 3 meczach gospodarze będą mieli zerowe konto. w kuluarach można było usłyszeć wiele kąśliwych uwag o szkoleniowcach i obcokrajowcach. Pożar został przygaszony, ale jeszcze się tli… Natomiast Zagłębie zbiera zdecydowanie lepsze recenzje niż zdobywa punktów, a w swoich szeregach ma kilku zawodników z przeszłością w Unii." - pisze katowicki Sport
 
5. kolejka Polskiej Hokej Ligi
Tauron Podhale Nowy Targ – Ciarko STS Sanok 2:4 (0:0, 2:3, 0:1)
Re-Plast Unia Oświęcim – Zagłębie Sosnowiec 6:2 (1:0, 3:1, 2:1) 
KH Energa Toruń – JKH GKS Jastrzębie 4:2 (1:0, 2:2, 1:0)
Comarch Cracovia – GKS Katowice 1:3 (0:0, 1:2, 0:1)


 Stefan Leśniowski

Komentarze







reklama