W hokeju nie liczą się okazje i ilość stworzonych sytuacji, ale to ile razy krążek zatrzepocze w „sieci”. Nowotarżanie momentami mieli sporą przewagę, w całym meczu oddali więcej strzałów (43:30), ale po końcowym gwizdku arbitra cieszyli się przyjezdni. To oni jeden krążek więcej umieścili w bramce. W szeregach Podhala dało się zauważyć brak skuteczności, wynikającej z braku zimnej głowy pod bramką. Toteż po 40 minutach na tablicy świetlnej pod nazwą Zagłębie paliła się czwórka, a pod Podhalem – zero. Jacek Szopiński na ostatnią tercję poczynił roszady w ustawieniach formacji i to przyniosło efekt. Akcje zaczęły się zazębiać, miały płynność i przede wszystkim były skuteczne. Jego podopieczni złapali kontakt, ale ich impet przerwał arbiter.

- Od początku przejawialiśmy większą ochotę do gry, ale brakowało skuteczności – wyjaśnia Jacek Szopiński. – Co z tego, że stwarzaliśmy sporo dobrych okazji do strzelenia gola, skoro krążek nie chciał znaleźć drogi do siatki. Skuteczniejsi byli goście, którzy w pierwszej tercji dwukrotnie nas skarcili. Do tego brakowało nam szczęścia, bo dwukrotnie przeciwnika od utraty gola uratował słupek. Z kolei druga część meczu była fatalna w naszym wykonaniu. Za dużo mieliśmy niecelnych podań, a do tego łapaliśmy kary. Przeciwnik dwa razy nas skarcił. W ostatniej odsłonie, po rotacji w ustawieniach, zaczęliśmy grać lepiej. Stwarzaliśmy sytuacje i zaczęły krążki wpadać do sosnowieckiej bramki. Rywal postawił na obronę i kontratak. W końcówce wziąłem czas i wycofałem bramkarza, graliśmy w piątkę przeciwko czwórce rywali i zdobyliśmy trzeciego gola. Powtórzyłem ten manewr, by doprowadzić do wyrównania, ale wtedy do akcji wkroczył arbiter wysyłając mojego gracza na ławkę kar. Bramkarz wrócił między słupki, a mimo to mieliśmy jeszcze dwie okazje na wyrównanie. Szkoda tego meczu.
MMKS Podhale Nowy Targ – Zagłębie Sosnowiec 3:4 (0:2, 0;2, 3:0)
Bramki dla Podhala: Wikar, Słowakiewicz, Szlembarski.
Podhale: Polak – Słowakiewicz, Szlembarski, Plewa, J. Malasiński, Saroka – Wikar, Sarniak, Jarczyk, K. Malasiński, Trzebunia – Nykaza, Sulka, Żurawski, Pudzisz, Worwa – Bury, Luberda, Siuty, Danel. Trener Jacek Szopiński.
Stefan Leśniowski
Zdjęcia Szymon Pyzowski










