03.09.2021 | Czytano: 4805

Gol stadiony świata i kontuzja najlepszego gracza (+zdjęcia)

„Szarotki” rozegrały ostatni sparing przed rozpoczynającymi się za tydzień rozgrywkami ligowymi. Ich przeciwnikiem było Zagłębie, który w tym sezonie mierzy wysoko

Po pierwszych chaotycznych minutach w kolejnych pierwszej tercji działo się sporo ciekawego. Akcje obu zespołów były płynne i mogły się podobać.  Gospodarze zmuszeni zostali do gonienia wyniku, gdyż w 4 minucie stracili gola. Jeden z obrońców zapędził się pod bramkę sosnowiczan, pozostał jeden i został ograny przez rosyjski duet Wasiljew – Nikiforow i ten ostatni wpakował krążek do odsłoniętej części bramki. Potem okazje na kolejne gole miały oba zespoły. Ze strony gospodarzy sytuacji sam na sam nie wykorzystali Słowakiewicz (dobitka Tomasika również nie znalazła drogi do siatki) i Bondaruk. Z drugiej strony pojedynek oko w oko przegrał Bernacki, a Dubinin ostemplował słupek. Byliśmy też świadkami pojedynku boksersko – zapaśniczego pomiędzy Wielkiewiczem i  Mickiewiczem. O dziwo agresorem nie był nowotarżanin, ale i tak musiał udać się na ławkę kar. Przewagi miejscowi nie wykorzystali, ale na początku 17 minuty przeprowadzili koronkową akcję, po której zakotłowało się pod bramką Czernika. Największym sprytem popisał się Bondaruk doprowadzając do wyrównania.
 


W drugiej tercji emocji nie zabrakło. Znowu były świetne niewykorzystane sytuacje, w tym sam na sam Wielkiewicza. W 28 minucie Neupauer dał prowadzenie swojej drużyny strzałem z kola bulikowego. Sosnowiczanie doprowadzili do wyrównania po zamieszaniu podbramkowym. Jaśkiewicz wepchnął czarny kauczukowy przedmiot do bramki. W końcówce odsłony górale przeżywali gorące chwile, grając przez 68 sekund w podwójnym osłabieniu. Bizub zwijał się jak w ukropie, ale krążka nie przepuścił do swojej „sieci”.  Kontuzji doznał Nowożyłow, po starciu pod bandą.  Już  nie pojawił się na lodzie, pojechał do szpitala z podejrzeniem zerwania wiązadeł krzyżowych.   


 
W pierwszych minutach świetną okazję zmarnował Bernacki. Później Podhale grało w przewadze, zasypywało strzałami golkipera gości. Gdy sosnowiczanin opuścił ławkę kar, górale popełnili błąd w tercji ataku, krążek przejął Wasiljew, który w sytuacji sam na sam położył Bizuba na lodzie i nad nim ulokował krążek w bramce. Bondaruk w zamieszaniu podbramkowym doprowadził do wyrównania, gol uznany został po analizie wideo. W 54 minucie padła bramka stadiony świata. Po wygraniu wznowienia przez Bryniczkę Franek z pierwszego huknął i krążek wylądował w przeciwległym górnym rogu bramki.
 
Tauron Podhale Nowy Targ  - Zagłębie Sosnowiec 4:3 (1:1, 1:1, 2:1)
0:1 Nikoforow – Wasiljew (3:33)
1:1 Bondaruk – Naupauer – Kolusz (16:05)
2:1 Neupauer (27:41)
2:2 Jaśkiewicz (34:12)
2:3 Wasiljew (45:11)
3:3 Bondaruk – Kolusz – Majoch (52:00)
4:3 Franek – Bryniczka (53:59)
Podhale: Bizub – Kolusz, Mrugała, Nowożyłow, Neupauer, Bondaruk – Szurowski, P. Wsół, Majoch, Bryniczka, Franek – Tomasik, Michalski, Siuty, Słowakiewicz, Wielkiewicz – Sulka, Kamieniecki, W. Bochnak, T. Kapica, F. Kapica. Trener Andriej Gusow.
Zagłębie: Czernik – Naróg, Syrożkin, Nikoforow, Wasiljew, Bernacki – Bychawski, Jaśkiewicz, Przygodzki, Rzeszutko, Nahunko – Choperia, Mickiewicz, Piotrowicz, Kozłowski, Rybczik – Luszniak, Gniewek, Panzega, Dubinin, Sikora. Trener Grzegorz Klich.
 
Stefan Leśniowski
Zdjęcia Andrzej Pabian
 

Komentarze







reklama