27.05.2021 | Czytano: 2854

MŚ. Rekordy mistrzostw na półmetku

Za nami półmetek mistrzostw świata. Gdyby runda play off miałaby się rozpocząć dzisiaj, to Kanada, Czechy, Szwecja i Stany Zjednoczone nie zakwalifikowałyby się!



 
To była dziwna i zwariowana pierwsza połowa rundy wstępnej. Było wiele rekordów i godnych uwagi wyników.

*  Kiedy Białoruś pokonała Szwecję 1: 0, była to pierwsza wygrana na mistrzostwach świata po ośmiu porażkach. Jednak to nie jedyny raz, kiedy Białoruś pokonała Trzy Korony. Największa sławę osiągnęli wyeliminowaniem Skandynawów w  ćwierćfinale Igrzysk Olimpijskich 2002 w Salt Lake.


*  Największą niespodzianką są Kanadyjczycy.  Rozpoczęli od porażki 0:2 z Łotwą, a następnie z USA, 1:5. Był pierwszy raz w historii mistrzostw świata i igrzysk olimpijskich, kiedy Kanadyjczycy rozpoczęli imprezę mistrzowską od 0:2. Co gorsza, przegrana z rywalami Amerykanami była najbardziej niefortunna w historii. Kanada po tych przegranych nie przebudziła się i doznała trzeciej porażki, tym razem pogromcami okazali się Niemcy 1:3.  Odbiła się dopiero w czwartej potyczce ogrywając Norwegów.  
 
Równie zaskakujący start zaliczyli Czechy (0:2). Ostatni raz zdarzyło się to w 1991 roku, kiedy byli Czechosłowacją.

Najwyższa góra i najniższy kanion, tak można do tej pory opisać Danię. Zaczęli od zwycięstwa 4:3 ze Szwecją, pierwszego w historii w  Mistrzostwach Świata, ale 24 godziny później po porażce 0:1 ze Szwajcarią oddali tylko cztery strzały w całym meczu, co jest najniższym wynikiem w historii mistrzostw świata.

* Finowie przegrali po raz pierwszy z Kazachstanem, ale są pierwszym zespołem, który rozegrał 60 minut spotkania bez kary. W rzeczywistości mają łącznie cztery mniejsze kary w trzech meczach.

*   Po trzech zwycięstwach  Niemców z rzędu (nad Kanadą, Norwegią, Włochami) przegrali z tym, co historycznie można uznać za najłatwiejszego przeciwnika -  Kazachstan. Nie mogli więc dorównać swoim najlepszym startom w historii, czyli cztery zwycięstwa z rzędu, co osiągnęli - w latach 1935, 1959 i 2019.

* Od czasu dołączenia Kazachów  do Mistrzostw Świata jako niezależny naród w 1993 roku, grali na najwyższym poziomie zaledwie osiem razy. W tym czasie zagrali w 48 meczach, wygrywając łącznie cztery. W Rydze wygrali trzy z pierwszych czterech - dwa w serii rzutów karnych,

Słowacy rozpoczęli z  niezłym rekordem 3:0, co wcześniej zrobili tylko dwa razy - w 2003 i 2015 roku. W 2015 ich passa skończyła się na trzech, ale w 2003 wygrali siedem z rzędu i zakończyli z brązowym medalem.

* Szwedzi rozpoczęli Mistrzostwa Świata od kolejnych porażek z Danią i Białorusią, po raz pierwszy od 1961 roku, kiedy rozpoczęli WM 0:2. Zakończyli passę mini-przegranych dominującym zwycięstwem 7:0 nad Szwajcarią w trzecim meczu.

*  Rekordowe zwycięstwo Szwajcarii 1: 0 nad Danią, w którym pozwolili tylko na cztery strzały. Porażka 0:7 z Trzema Koronami  jest najgorsza od czasu wyniku 12:1 w 1987 roku.
 
* W turnieju jest dziesięciu graczy, którzy mają co najmniej 1,97 m wzrostu, co jest rekordem!  
Stepan Falkowski (BLR) -2,05 m
Marko Anttila (FIN) i Viktor Svedberg (KAZ)  -2,03 m
Mathias Bau (DEN) i Tage Thompson (USA) -2,00 m
Oliver Lauridesen (DEN), Joshua Tetlow (Wielka Brytania), Kristian Ostby (NOR), Brian Boyle (USA)  -1,97 m
 
* Na czele kanadyjskiej punktacji jest Duńczyk Niklas Jensen, który zdobył siedem punktów (4 + 3) w czterech meczach.
 
* Najlepsi strzelcy: Niklas Jensen (Dania) i  Liam Kirk (Wielka Brytania) – 4.
 
* Najlepsze +/-  mają  - Korbinian Holzer (Niemcy) i Nikita Zadorow – puls sześć (Rosja), na minusie jest Angelo Miceli (Włochy) – minus siedem.
 
* Najlepszy procent interwencji: 1. Adam Reideborn (Szwecja), 98,00% , Matiss Kivlenieks (Łotwa), 97,10%  i Cal Petersen (USA), 95,74%. Póki co tegoroczne mistrzostwa to wyraźna domena bramkarzy, inaczej rewelacyjny 94% wskaźnik skuteczności interwencji na tych mistrzostwach wystarczyłby bramkarzom ósme miejsce. Siedmiu bramkarzy zachowało czyste konto w meczu.
 
* Najwięcej karnych minut: Nikita Komarow (Białoruś) i  Jonas Müller (Niemcy) - 25
 
sles
źródło IIHF

Komentarze







reklama