12.05.2021 | Czytano: 6186

Młodzież ma o co walczyć

Zespół „Szarotek” – jak na razie – budowany jest na bazie wychowanków. Nie wszyscy juniorzy mogli dołączyć do zespołu Andrieja Gusowa w okresie przygotowań. Na przeszkodzie stoją zajęcia szkolne.



 
Uczniowie  trenują z Jackiem Szopińskim.  - Część zawodników, którzy są w stanie pogodzić szkołę, albo już ją skończyli i są mobilni, trenować będą dwa razy  dziennie z ekstraklasą – informuje szef szkolenia MMKS. -  W tej grupie są:  Wiktor Bochnak, Błażej Plewa, Kacper Worwa i Jakub Malasiński. Natomiast Tobiasz Kapica z nami trenował, ale również podjął treningi z pierwszą drużyną, lecz na innych ustaleniach. Pozostali są uczniami i nie mogą rzucić szkoły dla hokeja.  Dlatego w tym  momencie przejdą cały cykl z juniorami, a później w okresie specjalistycznym  będą mieli  możliwość pokazania się trenerowi pierwszej drużyny. Ten zapewne ma już zapisane w notesie nazwiska graczy, na których chce postawić.  Będzie ich  oglądać na lodzie i wybierze najlepszych. Okres przygotowania ogólnego rozpoczęliśmy w podobnym czasie co ekstraklasa. Różni się w długości. Będziemy mieli dłuższy,  siedmiotygodniowy cykl, ale z kolei oni trenują dwa razy dziennie, a my raz.  W jednej jednostce treningowej musimy zrobić to,  co ekstraklasa w dwóch. Taki jest założony cykl dla juniorów. Główny nacisk będzie na rozwój zawodników w każdym aspekcie.
 
- Jak sądzisz, ilu zawodników z twojej grupy może trafić do drużyny Andrieja Gusowa?
 
- Na pewno ławą nie wejdą. Nie można w sporcie  iść na skróty.  Trzeba spokojnie pokonywać kolejne szczeble rozwoju. Oczywiście, że zdarzają się wyjątki, młodzi niezwykle utalentowani, którzy już w wieku 17 czy 18 lat potrafią decydować o obliczu seniorskiego zespołu. Liczę, że może pięciu graczy dostanie się do szerokiego składu i będą tworzyć czwartą formację. To będzie taki bodziec dla pozostałych. Wszystko też zależy jaka będzie polityka prowadzenia drużyny seniorskiej. Na ten moment dużo wychowanków może dostać szansę. Może trenerzy będą rotować zawodnikami, na zasadzie, który w danym momencie jest w lepszej dyspozycji.  
 
- Czy podobnie jak w poprzednim sezonie zagracie w pierwszej lidze?
 
- Zawodnicy muszą jak najwięcej grać, z mocnymi drużynami,  by się rozwijać i wskoczyć na wyższy poziom. Gdybyśmy nie występowali w I lidze w poprzednim sezonie, to zawodnicy mieliby znikomą ilość rozegranych spotkań. A tak widać było u nich postęp i dobre przygotowanie do mistrzostw Polski juniorów i juniorów młodszych.  Gdyby do ekstraklasy wciągnięto dużo graczy, to wtedy nie można byłoby grać w  MHL. Nie byłoby kim, ale tak się nie stanie. Ci, którzy w ekstralidze zagrają mało, a będą w szerokim ekstraklasowym składzie, to powinni ogrywać się w pierwszej lidze.
 
- W minionym sezonie powiało optymizmem w grupach młodzieżowych. Dawno juniorzy i juniorzy młodsi nie walczyli o medale.  Którzy zawodnicy w tych grupach będą nadal do twojej dyspozycji?
 
- Drużyna juniorów  była bardzo młoda.  W większości Centralną Ligę Juniorów  tworzyli juniorzy młodsi. Dziesięciu  zawodników z rocznika 2004 nadal może grać  w juniorach młodszych. Oczywiście pod warunkiem, że zostaną w klubie, bo trudno w tym momencie przewidzieć czy ktoś nie wyjedzie zagranicę. Wspomnianą dziesiątkę uzupełnią zawodnicy z roczników 2005 i 2006. Ta grupa grać będzie także w juniorach i MHL.
 
- Utalentowani bracia Maciaś – zostają, wracają do Czech, a może będą do twojej dyspozycji?  
 
- Wyjeżdżają do Czech. Starszy Kacper dostaje szansę gry w I-ligowej drużynie z Poruby. Zobaczymy jak się potoczy jego kariera. Z kolei młodszy Krzysztof, który jest jeszcze juniorem młodszym, a już był wybijającym się zawodnikiem w MP juniorów starszych, występuje w topowym klubie z Witkowic, w pierwszej piątce. Trudno, żeby nie wykorzystał swojej szansy i grał w polskiej lidze. Tam ma większe szanse rozwoju. Przede wszystkim łatwiej mu będzie się przebić do topowego klubu z kraju hokejowego jakim są Czechy niż z Polski. Nie ma się co dziwić, że tam będzie kontynuował karierę. Tych chłopaków nie będzie. Pozostali póki co zostają wszyscy. Zostaje bramkarz Szymon Klimowski, wyraził chęć bycia  w klubie. Nie wiadomo co z Oskarem  Polakiem, który jest w SMS. Przydałby się do gry w MHL.  Mamy w zanadrzu  młodego Kacpra Zająca i Michała Jordana.
 
- Od kiedy trenują młodsze roczniki?
 
- Wszystkie grupy młodzieżowe podjęły treningi po dopuszczeniu do zajęć sportowych na wolnym powietrzu, a potem w zamkniętych obiektach dla sportu kwalifikowanego.  Jeśli chodzi o drużynę juniorów, to pierwsze dwa tygodnie było wprowadzeniem. Pracowaliśmy  trzy razy tygodniu. Było to powiązane z roztrenowaniem. 10 maja rozpoczęliśmy siedmiotygodniowy cykl. Pierwszy etap dla pozostałych grup  zakończy się 10 czerwca, a później będzie wakacyjna przerwa. Wielu zawodników jest niepełnoletnich, będą wyjeżdżać na wczasy z rodzicami i do zajęć wrócimy w sierpniu. Dla juniora młodszego przewidziany jest obóz z kadrą wojewódzką. Wszystko wskazuje na to, że 2 sierpnia będzie dostępna tafla lodowa, aczkolwiek, jeśli wszystkie remonty zostaną zakończone, to być może właściciel  obiektu wcześniej zamrozi taflę. Bylibyśmy z tego zadowoleni. Niemniej nastawiamy się na 2 sierpnia. Wszystkie grupy będą startować w swoich kategoriach wiekowych i wiele się nie zmieni z poprzednim sezonem. Będą międzynarodowe turnieje.  Chcielibyśmy, by młodzi adepci hokeja z MMKS brali udział w jak największej ilości turniejów, w zależności od finansów, bo nie ukrywam, że jest to kosztowana sprawa. Decyzje zapadną po konsultacjach z rodzicami. Turnieje są potrzebne. Zawodnicy muszą grać jak najwięcej z przeciwnikami o różnym stylu gry i przede wszystkim z mocnymi rywalami. Tylko wtedy będzie można mówić o postępie.
 
- Kto trenuje poszczególne grupy?
 
- W naborze zapisanych jest 100 dzieci. W okresie letnim wszystkie nie uczestniczą. Mamy podział na grupy – pierwsze kroki i bardziej zaawansowani. Głównym trenerem jest Marek Rączka i on to koordynuje współpracując z  Grzegorzem Brejtą i innymi klubowymi trenerami.  Do końca roku szkolonego, ze względów logistycznych, trenujemy zeszłosezonowym składem drużyn i trenerów. Po zakończeniu roku szkolnego i przerwie wakacyjnej zaczniemy przygotowania do sezonu już w nowych grupach.  Na razie młodszego żaka w dalszym ciągu trenuje Grzegorz Brejta. Żaka starszego prowadzi Marcel Skokan, a  młodzika Ryszard Kaczmarczyk.  Ja trenuję obie grupy juniorów. Drużyna kobiet rozpocznie swój cykl przygotowawczy w czerwcu, a poprowadzi zespół Zbigniew Podlipni.  
 
Stefan Leśniowski
 

Komentarze







reklama