01.04.2021 | Czytano: 3369

III liga. Podtrzymać passę

– pod takim hasłem zapowiadany był mecz gospodarzy z nowotarskim Podhalem. I to stwierdzenie pasowało do obydwu zespołów, bowiem wiosną jeszcze nie przegrały.



 
Jesienią Podlasie zgromadziło zaledwie  18 punktów w 20 meczach. Wiosną po czterech występach zgromadziło 10 „oczek”. Dużym atutem Podlasia okazuje się własne boisko, na którym wygrało trzy mecze z rzędu. I to z nie byle jakimi rywalami, bo: Orlętami Spomlek, Stalą Stalowa Wola i Avią. Podlasie, to jedna z największych, pozytywnych niespodzianek rundy rewanżowej. Jeśli biało-zieloni pójdą za ciosem i wywalczą komplet punktów, to  wydostaną się ze strefy spadkowej. Mieli więc o co walczyć.    Podhalanie też nie ponieśli jeszcze porażki w rundzie rewanżowej. Drużyna z Nowego Targu nie strzela zbyt wielu bramek ( zdobyła w tym roku tylko trzy), ale też ich nie traci. Według bukmacherów faworytem  byli przyjezdni. Trudno się dziwić i wyższe miejsce górali na to wskazywało jak i bilans bezpośrednich spotkań. Przed dzisiejszą potyczką  sześć razy z ośmiu spotkań zwycięsko wyszło Podhale.  Tym razem też  górale okazali się lepsi. Można rzec, że tradycji stało się zadość. Przyjezdni przerwali dobrą passę biało –zielonych.
 
Nowotarżanie na sztucznej nawierzchni czuli się jak ryba w wodzie. Gospodarze próbowali atakować, ale tylko próbowali. W ich akcjach zbyt dużo było niedokładności. Dośrodkowania spod chorągiewki czy też z wolnych były przeciągnięte i żadnego niebezpieczeństwa z tego nie było pod bramką Podhala. Z kolei goście z  bocznych sektorów stwarzali  największe zagrożenie (Tonia, Budinsky, Janso), z których jedna  akcja dała im prowadzenie.
 
Po przerwie Podhalanie kontrolowali wydarzenia na boisku. Niczym wytrawny bokser trzymali na dystans szamocących się w próbach ofensywnych  gospodarzy. Próbowali prostopadłych podań, ale  ich zamiary były dobrze odczytywane przez przeciwnika. Podhale wyprowadzało kontry, a jedna z nich okazała się  nokautująca. Po nim miejscowi już się nie podnieśli.  Odnotować należy powrót Lepiarza i to w jakim stylu. Po 120 sekundach pobytu na boisku zdobył gola!
 
Momenty były
1 – dwa rzuty rożne wykonywali gospodarze (Mierzwiński), z których nic nie wynikło.
4 – rzut wolny wykonywali przejezdni; wrzutki na drugi słupek nikt nie zamknął.
13 – dośrodkowanie z lewej flanki i goście stanęli przed szansą na objęcie prowadzenia. Podhalanin źle trafił w piłkę.
14 GOL! 0:1 – długi przerzut piłki w prawej strony na lewą flankę do Toni. Ten wrzucił futbolówkę w pole karne, defensor główką wybił piłkę za szesnastkę wprost na nogę Janso, którego uderzenie z pierwszego zaskoczyło bramkarza.   
30 – ni to dośrodkowanie, ni to podanie Łukasiewicza  spod linii bocznej padło łupem Styczuli.
34 – wolny z 30 metrów na wprost bramki. Mierzwiński podszedł do piłki i… rozegrał do boku. Wrzucona stamtąd piłka po wybiciu przez defensorów gości ponownie trafiła do Mierzwińskiego, a jego kolejne dośrodkowanie nie znalazło adresata.
38 – kiks defensora gospodarzy. Piłkę wyłuskał mu Palacz i w sytuacji sam na sam  przegrał pojedynek z golkiperem.
42- Mierzwiński wtargnął pole karne, zbyt lekko uderzył i Styczula z łatwością złapał piłkę.
51 – Podhale wykonywało rzut rożny, piłka przeszła wzdłuż pola bramkowego.
67 GOL! 0:2  -wejście smoka – tak można powiedzieć o Lepiarzu. Nie lunęło 120 sekund od jego wejścia na boisko, a już wpisał się na listę strzelców. Zakotłowało się w polu karnym po dośrodkowaniu z lewej flanki z bocznego sektora i Lepiarz  okazał się najsprytniejszy.
79 – wolny z 17 metrów. Nawrot posłał piłkę nad bramką.
 90 +2   - uderzenie z dystansu obronił Styrczula, wybil piłkę na róg.

MKS Podlasie Biała Podlaska  – NKP Podhale Nowy Targ 0:2 (0:1)
0:1 Janso 14
0:2 Lepiarz (67)
Podlasie: Krasowski – Salak, Kodza, Chmielewski, Wojczuk, Dmitruk, Zabielski, Kosieradzki, Łukasiewicz (46 Archapow), Mierzwiński (46 Martynek), Andrzejuk (50 Łęcki). Trener Rafał Borysiuk.
NKP Podhale:  Styrczula – Janso, Lewiński, Tkocz, Dudek, Tonia,  Budinsky  (65 Nawrot),  Serafin, Mianowany (53 Dynarek), Palacz, Grunt (65 Lepiarz). Trener Marcin Zubek.
 
Stefan Leśniowski
 

Komentarze







Tabela - IV Liga

Lp Drużyna Mecze Punkty
1. Lubań Maniowy 14 38
2. Wierchy Rabka Zdrój 12 30
3. Unia Tarnów 14 30
4. Poprad Muszyna 13 28
5. Limanovia Limanowa 11 25
6. Sokół Słopnice 13 23
7. Bruk-Bet Termalica II Nieciecza 11 22
8. Glinik Gorlice 12 21
9. Wolania Wola Rzędzińska 11 18
10. Tarnovia Tarnów 11 16
11. Orkan Szczyrzyc 13 15
12. Skalnik Kamionka Wielka 13 14
13. Metal Tarnów 11 12
14. GKS Drwinia 12 11
15. Bocheński KS 13 11
16. Watra Białka Tatrzańska 12 10
17. Okocimski KS Brzesko 12 7
18. Rylovia Rylowa 11 7
19. Poprad Rytro 14 7
20. Barciczanka Barcice 13 6
21. Sandecja II Nowy Sącz 0 0
zobacz wszystkie tabele

Terminarz

zobacz więcej
reklama