Hokej
Rozstrzelani Wikingowie
Hokeiści MMKS Podhale (rocznik 2003) wygrali międzynarodowy turniej im. Jacka Kamińskiego w Elblągu. To była druga edycja imprezy.
Wieczni studenci?
- Przeciwnik warunkami fizycznymi bił nas na głowę. Łyse wielkoludy wyglądały na wiecznych studentów – mówi Stanisław Pala, kierownik drużyny po kolejnym ligowym meczu w ramach EUHL.
Nie mierzyli jedną miarą
- Twardy mecz, w którym sędziowie nas nie oszczędzali. Gwizdali w jedną stronę. Były kary 5 i 10- minutowe – mówi Stanisław Pala, kierownik zespołu PPWSZ po kolejnym meczu uniwersyteckiej ligi.
Plan wykonany
Hokeistki MKS Podhale, by zająć pierwsze miejsce w grupie B ekstraklasie kobiet musiały przywieźć z Poznania jedno zwycięstwo. I plan wykonały. To sprawiało, że w pierwszej rundzie play off wpadną na trzeci zespół ligi (Atomówki Tychy).
Cnota nad cnotami, trzymać język za zębami
Juniorzy MMKS Podhale dwukrotnie okazali się lepsi od toruńskich Sokołów. Kto wie jak wysokimi zwycięstwami zakończyłyby się spotkania, gdyby nie świetnie dysponowana ostatnia instancja torunian.
Zorki za mistrzostwo (+zdjęcia)
- Wybierasz się na bankiet? – pytam jednego z bohaterów tamtego wyczynu. – Jaki bankiet, o co chodzi? Kto go organizuje? – nie ukrywa zdziwienia.
Lider pokonany
To był mecz na szczycie, lidera z wiceliderem drugiej ligi. Do Nowego Targu zjechał zespół, który do konfrontacji z Gazdą jeszcze nie stracił punktu. Ale wraca do domu bez punktów.
Mimo problemów serce ciągle biło
Konia z rzędem temu, kto przed sezonem postawiłby pieniądze, że „szarotki” sezon zasadniczy zakończą na trzecim miejscu. Ba, po dziesięciu latach zagrają w finale Pucharu Polski! Nawet ustalający obsadę sędziowską na finałowy mecz nie wierzyli, że górale się w nim znajdą. Dlaczego? Bo do prowadzenia spotkania wyznaczyli Przemysława Kępę z Nowego Targu!
Wygrana na zakończenie fazy zasadniczej (+zdjęcia)
- Chcieliśmy zagrać dobry mecz przed play off i jednocześnie przećwiczyć pewne elementy gry. Udało się. Potrzebne nam było zwycięstwo. To dobry prognostyk, ale zbytnio się nie podniecamy – powiedział Krzysztof Zapała po wygranej z JKH.
Udany debiut Popowa
- To był niezwykle udany debiut Popowa w naszej bramce. Ogromny spokój i refleks. Przypomina mi Gawrilonoka. Stał między słupkami, a rywale „trzepali” mu parkany – mówi Stanisław Pala, kierownik drużyny PPWSZ.














